Chciwy Manitou

Po raz kolejny (kto by to zliczył) zagłębiamy się w świat DeadLands, czyli dość dziwny Dziki Zachód z XIX wieku. Mistrzem gry (tzn. Szeryfem) jest ponownie TFM, przed którym DL nie ma żadnych tajemnic. Motywem przewodnim wydaje się złoto i chciwość. Na razie oprócz zwykły kowboi, szeryfów i pastuchów, wystąpili również w trzech dotychczasowych naszych sesjach: kultyści, indianie i ich szaman, ludzie-patyki, czarni kawalerzyści, łowcy bizonów oraz pokręcone robale, trochę duchów i jeden prawie demon (nie zapominając o pięknej indiance Czarne Zęby oraz równie pięknej niewiernej żonie czyli Cinderelli). Wciąż podążamy tropem pewnego chciwego Manitou…. (stąd tytuł kampanii).

Post Scriptum:

Podążali, podążali i wreszcie podążyli – na koniec posse dopadło wielebnego opanowanego przez manitou i wysłało go do piachu w bohaterskim stylu, na najkrwawszym placu Dziwnego Zachodu. Ponieważ wszystkie pastuchy przeżyły (no, oprócz Jeremiego Kaplicy, który umiera, umiera i umrzeć nie może) to istnieje szansa na to, że spotkają ich jeszcze jakieś przygody.

Personais Dramatae czyli pastuchy:

1. Red – irlandzki narwany młodzik z wilczym cieniem – Mayday

2. Jim Cook – nawrócony poszukiwacz złota – Ozzy

3. Collin – „żadnej pracy się nie boję!” – Funky

4. Jeremy – rewolwerowiec który umarł, ale nie do końca – SpinQ

5. Arsene – kanadyjski zwiadowca z drewnem pod pachą – Marek

Streszczenia:

Sesja I:

Sesja II:

Sesja III:

Sesja IV:

Sesje V i VI

Comments are closed.