Pamiętniki/notatki czarodzieja, część 6, super-mini

Podziemne miasto – labirynt setek ciemnych korytarzy i wielu poziomów. Coś z daleka się czai, słychać to i widać odchody. Idziemy za tropem krasnoluda Sigurda. Tu i tam widzimy stare szkielety krasnoludów – obrabowane ze zbroi i broni. Atak 6 goblinów, wybijamy ich ratując Sigurda. Wyjście z miasta zajęte przez duże siły goblinów i wargów. Znajdujemy balkon obserwacyjny w pionowej skalnej ścianie – widać bramę miasta w zboczu góry. Nie mamy jak się wydostać z miasta – brama strzeżona, a balkon za wysoko. Przyjście do goblinów garstki mutantów – w tym zmutowany czarodziej Clem (kopyta). Próbujemy wyjść przez bramę – skradamy się do wartowni – rzucamy im magiczną monetę chciwości. Początkowo spodziewana walka o monetę, ale końcowo zabiera ją Clem i wychodzi z miasta. Zostajemy zauważeni. Setki goblinów ścigają nas. Uciekamy do krasnoludzkiej bramy cmentarnej. Po drodze mam dziwną wizję innego wyjścia z kopalni. Prowadzę ucieczkę w tamtą stronę. Goblinów i wargów coraz więcej mają też ze sobą inne dziwne stwory. Ogromna sala z mostami, podłoże tonie we mgle. Walka przy rozsypującym się moście. Wzmacniam jego linę magią. Sigurd ginie. Przechodzimy przez most, ale już atak innych sił z drugiej strony. Most się wali. Walka. Setki strzał w nas. Próbujemy otworzyć drzwi z wizji. Obrywam straszliwie od jakiegoś goblina – słaniam się na nogach. Lars ginie. Atak Ogrów. Uciekamy przez drzwi, które zamykamy za sobą. Świątynia. Ołtarz Boga Chaosu Tzeencha. Zejście w dół – z moich snów. Schodzimy i przechodzimy za sprawą magii poprzez przestrzeń do odległej zamkowej wieży, która teraz już jest w całości i jak najbardziej materialna. Na łóżku piękna baronowa, z nią dziecko. Dziecko okazuje się wampirem – walka – ucieka na zamkowym dziedziniec – nasze zwycięstwo. Baronowa ciska we mnie czarami, uciekam z wieży. Baronowa chwilowo zostaje sama w wieży.

About Marek Meres

www.spinq.pl
Warhammer, WH: Purpurowe złoto ,

Comments are closed.