Pamiętniki/notatki czarodzieja, część 1

Pamiętniki/notatki czarodzieja, część 1

15.12.2522

Wciąż przedzieramy się pieszo szlakiem w stronę Langbrucke, położonego w dolinie Ciemnej Wody, w Górach Czarnych. Wokół pełno śniegu. Idą ze mną towarzysze z Drugiej Pomocniczej Kompanii Wissenlandu, którzy tak jak i ja mają talizmany z gwiezdnym znakiem i których wezwał krasnolud Yorik (poniekąd nasz dobroczyńca): niziołek Robin Goodfellow, krasnolud Guthrum Strumgor i człowiek Wiktor Jungheinrich. Wieczorem docieramy do gospody „Nad ciemną wodą”. Karczmarz Heinz – dziwak. Ma dużego psa. Opowieść o miejscowym potworze – Wodniku z pobliskiego dużego jeziora, który co jakiś czas pozbawia mieszkańców doliny głów. Druga opowieść o miejscowych leśnych banitach i wygłodniałych wilkach. Barykadujemy się wewnątrz gospody. W nocy eksperyment z Atrycmentem Substancji 35 i koagenem Surwanu. Ponownie bez oczekiwań. Dodatkowo atak wilków. Przegoniłem je odgłosem ryku smoka. Zadziałało.

Uwagi:
– Czemu karczmarz Heinz był nami taki zdziwiony? Czemu karczmy zimą nikt nie odwiedza i stoi pusta? Wniosek – karczmarz kłamał albo szlak zimą jest zupełnie pusty przez kilka miesięcy (co samo w sobie wydaje się dziwne).
– Czy Wodnik to tylko legenda, która matki straszą dzieci czy jest w tym jakaś prawda?
– Jezioro nie zamarza – prawdopodobnie gorące źródła na dnie.

16.12.2522

Karczmarz sprzedał nam sanie. Teraz nasze rzeczy są na nich i je pchamy. Praca fizyczna i zimne powietrze dobrze wpływają na myślenie, ale szybko opadam z sił. W południe odgłosy walki. W dole grupa siedmiu mutantów atakuje krasnoluda. Obok trup rycerza. Idziemy z odsieczą. Udaje mi się tylko co drugi czar. Guthrum świetnie walczy, a Robin znakomicie ciska kamieniami ze swej procy. Wiktor mniej użyteczny, podobnie jak ja. Ze dwóch mutantów wspólnie zabijamy, dwóch spada ze zbocza. Reszta ucieka (w tym ich herszt). Uratowany krasnolud to Hargin Volgmar. Razem z zabitym Rycerzem Zakonu Płonącego Serca transportowali relikwię Św. Johenna z Ulm (Krzesiciela) z Księstw Granicznych przez Langbrucke, kierując się do stolicy tutejszej prowincji – Wissenburga. Relikwia to serce świętego w zamkniętej szkatułce. Krasnolud postanawia zawrócić ze zwłokami do Langbrucke, czyli idziemy razem. Odkrywam wielką kamienną głowę-posąg krasnoluda. Na wzgórzu odkrywamy leżącą resztę wielkiego starego posągu. W okolicy nic ciekawego innego nie ma. Posąg ma stary napis w języku krasnoludów. Hargin przetłumaczył, iż prawdopodobnie chodzi, o wskazanie podróżnym kopalni. Bierzemy na sanie zwłoki Rycerza. Późnym wieczorem docieramy do Langbrucke. Miasteczko na wyspie. Idziemy po wąskim i strzeżonym przez Straż moście nad jeziorem. Kapral Straży miejskiej Lars – służbista. Odwiedzamy Świątynie Sigmara gdzie zostawiamy ciało Rycerza. Miejscowy kapłan Angus jest nieprzyjemny – ma żal, że wywieziono relikwię, zamiast zostawić ją tutejszej Świątyni. Nic nie wie o posągu krasnoluda ze wzgórz. Ceremonia pogrzebowa Rycerza następnego dnia wieczorem – wychodzimy. Już za późno aby odwiedzić Yorika. Gdy docieramy do jedynej porządnej karczmy – Alte Siege – widzę nieoczekiwane i niesamowite zjawisko – ze stajni wyrasta poświata magiczna jakiejś wieży. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, musi stać za tym potężna magia, być może z przeszłości. Zwykli ludzie tego nie dostrzegają. Karczmarz krasnolud Udo, wie tylko, że wybudował karczmę na bardzo starych ruinach. Nic nie wie o tym co było tu wcześniej. Krasnolud Yorik to znany miejscowy mistrz złotnik. Biorę pokój jednoosobowy, aby porządnie się wyspać po trudach podróży.

Uwagi:
– Czy aby w szkatułce na pewno jest serce świętego? Pieczęć uniemożliwia weryfikację.
– Czemu mutanci nie chcieli zabić Hargina? Kusznik i łucznik nie strzelali do niego, a Rycerz napakowany był strzałami. Czyżby wiedzieli, że to krasnolud niesie relikwię i bali się jej uszkodzenia? Czy więc była to napaść na zlecenie? Opcja nr 2 (szanse poniżej 5%) – cała walka była udawana pod nas, abyśmy „uratowali” krasnoluda. Karczmarz mógł to zorganizować, na pewno poruszałby się w tutejszej okolicy szybciej od naszych sań.
– Popracować nad czarami w walce. Przemyśleć. Ulepszyć algorytmy.
– Cokolwiek wskazywał olbrzymi posąg musiało być nader ważne dla krasnoludów. Nie robi się takich posągów, aby wskazać „jakąś kopalnię”. Czyżby chodziło o gromril?! Muszę dowiedzieć się więcej!
– Magiczne widmo wieży wyrastające ze stajni – tajemnica – priorytet działań!

17.12.2522

Rankiem udajemy się do zakładu Yorika. Nie ma go. Jego czeladnik Adso kojarzy, że mieliśmy przybyć i umawia nas wstępnie z Yorikiem za 2 godziny w karczmie. Idziemy wraz Wiktorem do tutejszej Świątyni Vereny. Gutrum wraca do karczmy, a Robin postanawia się rozejrzeć po mieście. Kapłan Holm przyjmuje nas w bibliotece. Pytany o dawną historię wyspy nie wie nic. Stare ruiny na których powstało obecne Langbrucke. Pytany o posąg krasnoluda, sądzi że mógł wskazywać jakieś starożytne krasnoludzkie miasto, mało go to interesuje. Nie kojarzy żadnej ważnej kopalni, ale kojarzy jedną obecnie czynną w okolicy. Mam jednak wrażenie, że coś zataja. W bibliotece jest teleskop, jak się okazuje skierowany na ruiny starego, odległego zamku, po drugiej stronie jeziora. Gdy w niego zaglądnąłem – zobaczyłem drugą magiczną widmową wieżę. Ta jednak idealnie pasowała do ruin i widocznej podstawy zrujnowanej wieży! Magia musiała pochodzić z tamtego miejsca, a nie ze stajni. Stajnia to prawdopodobnie tylko rodzaj dodatkowej ultra projekcji, być może jakaś interferencja, bądź hiper dualna fluktuacja węzłowa powiewów eteru. Kapłan wie o tej widmowej-magicznej wieży. Pytany o zamek nie chce mówić – twierdzi, że to powszechny i niebezpieczny temat tabu, dowiadujemy się jednak że zniszczony został niedawno i należał do rodziny Orstkeller. Pytany czemu obserwuje ruiny – zaprzecza, mówi o zwykłym przypadku, iż teleskop był tam skierowany. Z pewnością kłamie. Powrót do karczmy. Wizyta krasnoluda mistrza Yorika. Ogląda talizman Wiktora, aby się upewnić, że jesteśmy tym za kogo się podajemy. Podgrzewa go nad świecą i ukazują się inicjały. Niby oddaje. Wiktor odkrywa próbę kradzieży talizmanu i oddaniu mu jakiejś podróbki/iluzji! Nagle miejscowy kapral straży miejskiej Lars (pijący sobie dotychczas piwo) łapie Yorika, oskarża i zabiera w kierunku lochów Straży Miejskiej. Krasnolud Yorik chwilę później wychodząc ze Strażnikami zamienia się w nieznajomego nam człowieka. Iluzja-Czary! Czyżby nieznajomy to czarodziej z kolegium Cienia? Dociera do nas Robin. Zdaje relację – czeladnik Adso poszedł do knajpy „Mordownia” gdzie rozmawiał z nieznajomym człowiekiem, który potem zmienił się w krasnoluda i nas odwiedził. A więc zaplanowane oszustwo, wymierzone w nas. W moim pokoju sprawdzamy talizmany. Po podgrzaniu wszystkie pokazują nasze inicjały, a drewniany Gutruma otwiera się pokazując w środku metalowy (ku zdumieniu krasnoluda). Idziemy ponownie do domu Yorika. Wciąż go nie ma. Ale czeladnik ucieka przed nami przez okno. Robin i Gutrum postanawiają zostać i rozejrzeć się, a ja i Wiktor idziemy do Straży Miejskiej, wypytać o mistrza Yorika i o nieznajomego oszusta. Kapral Lars pokazuje nam krasnoludzkie ciało bez głowy. Twierdzi, że to odnaleziony niedawno na brzegu jeziora Yorik i pewnie to robota „Wodnika” (gładkie cięcie). My też myślimy, że to Yorik (np. ślady po licznych pierścieniach na palcach), ale pewności brak A nieznajomy oszust – już od dawna był na celowniku kaprala. Jest w mieście od kilku miesięcy. Powrót do karczmy. Po drodze Robin – ostrzeżenie przed Strażą, bo Gutrum złapał czeladnika Adso i zawinął go w gobelin, a ktoś go z gobelinem widział i nadał Straży. Robin wcześniej przeczesał zakład złotniczy i mieszkanie Yorika. Brak notatek o nas. Widział w szafie sejf. Spotykamy się w stajni. Przesłuchanie Adso. Fałszywy Yorik to faktycznie czarodziej Kolegium Cienia – Gert. Gdy Yorika od dwóch dni nie było strachem zmusił Adso do współpracy. Czekali na nas. Gert chciał zdobyć jeden z naszych talizmanów. Adso nic więcej nie wie, o nas i o talizmanach. Przyznaje, że Yorik był paserem. Mówi gdzie trzymał „fanty”. Oddajemy go Straży. Kapral Lars jest wdzięczny. Nawet opowiada nam, że trup Yorika jedyny przedmiot jaki miał to klucz – chyba do sejfu oraz, że Yorik wcześniej był podejrzany o paserstwo. Robin przekrada się ponownie do mieszkania Yorika i dzięki wskazówkom czeladnika znajduje beczułkę pełną kosztowności – najwyraźniej zrabowanych krasnoludom. Czy Yorik współpracował z miejscowymi mutantami napadającymi na podróżnych? Wiemy już z kilku żródeł, że wielu z tych mutantów to rodziny i dzieci okolicznych mieszkańców i nikt na poważnie ich tutaj nie ściga. Przestępcze macki mocno wgryzły się w Langbrucke i okolice. Celem jednak dla nas staje się sejf Yorika (może jest w nim coś, co pomoże rozwiązać tajemnice Yorika, w tym o celu naszego przybycia) i Czarodziej Gert przebywający aktualnie w celi Straży (on też coś wie o talizmanach).

Uwagi:
– Dowiedzieć się więcej o krasnoludzkich kopalniach w okolicy (również byłych). Gromril!?
– Czemu kapłan Vereny kłamie? Co naprawdę wie? Zdobyć jego notatki lub skłonić do prawdy!
– Skąd bierze się magiczna poświata wieży i to w dwóch miejscach, jaką tajemnicę skrywają ruiny zamku i po co kapłan Vereny wciąż je obserwuje? Wypytywać o zamek! Odwiedziny ruin?
– Do czego czarodziej Gert potrzebuje talizmanu? Co takiego zaawansowany czarodziej kolegium robi w tym mieście od kilku miesięcy? Skąd wiedział o nas i że Yorik nie żyje? Czy sam stał za jego śmiercią i upozorował atak „Wodnika”? Duże szanse, że Gert swą magią wyzwoli się z więzienia Straży! Pewnie nocą – obserwacja Straży, aby go pochwycić? Lub też dowiedzieć się gdzie mieszka, przejrzeć jego rzeczy i zaczekać.
– Czy trup Yorika to prawdziwy Yorik czy też podstawiony inny krasnolud? Cel? – zniknięcie prawdziwego Yorika? Skonfrontować czeladnika Adso z trupem Yorika, może miał na ciele znaki szczególne. Czy w istocie krasnoluda zabili mutanci, a nie Wodnik?
– Niektórzy ludzie z miasteczka współpracują w tajemnicy z mutantami (organizacja?). Czy czarodziej Gert jest w tej organizacji? Jeśli zaczniemy „węszyć” – możliwy atak na nas – przez mutantów, poza miastem i jakiś bandytów w mieście. Zachować ostrożność!

About Marek Meres

www.spinq.pl
WH: Purpurowe złoto ,

Comments are closed.