Nathan Elkanah Hawkwood

Mimo tradycyjnego hawkwoodzkiego wychowania, Nathan już jako dziecko wykazywał daleko posunięty krytycyzm, graniczący ze sceptycyzmem. Wzmożone wysiłki nauczycieli, by uczynić z niego wzorowego Hawkwooda nauczyły młodego chłopca ukrywania swych prawdziwych przekonań i zainteresowań.

I tak już zostało. Nathan jest ciekawy świata, jego przeszłości i przyszłości, interesuje go zarówno strefa duchowa, jak i czysto materialna. Wysoka inteligencja pozwala mu samodzielnie i dość trafnie oceniać co jest prawdą, a co jedynie mitem stworzonym na użytek (tymczasowych) panów tego świata. Starając się patrzeć z perspektywy i zrozumieć prawa rządzące wszechświatem nie waha się łamać tabu „grzesznej” techniki Drugiej Republiki, co więcej, im więcej o niej wie, tym więcej jest nią zafascynowany. Nie odrzuca co prawda całkowicie nauk Ortodoksji, ale – jak wszystko inne – traktuje je z pewną dozą krytycyzmu, samemu starając się dojść co jest prawdą, a co fałszem, niezależnie od dogmatów.

Ten dominujący w jego osobowości krytycyzm nie omija też, a jakże, roli szlachty w społeczeństwie i jej rzekomo „przewodniej” roli. Historia uczy, że ludzkość stała na o wiele wyższym poziomie, gdy domy szlacheckie były tylko na wpół zapomnianymi koteriami, a codzienne obcowanie z innymi wysoko urodzonymi nie pozostawia złudzeń, że większość z nich ma w sobie przynajmniej część durnia, pyszałka, lub błazna.

Jednak póki co, świat jest jaki jest i choć Nathan wierzy, że z pomocą jego i jemu podobnych kiedyś się odmieni, to na razie należy taić prawdziwe przekonania i dostosować się do sytuacji. Poza tym bycie szlachetnie urodzonym ułatwia wiele rzeczy i pozwala względnie swobodnie zajmować się pasją, która dla niżej urodzonego byłaby albo całkiem niedostępna, albo co najmniej niebezpieczna. Należy więc kamuflować się w tym środowisku na tyle dobrze, by nie ściągać na siebie niepotrzebnej uwagi i korzystając z uprzywilejowanej pozycji zgłębiać fascynujące tajemnice przeszłości, w nadzieji, że dzięki nim uda się zmienić na lepsze przyszłość.

Oprócz ukrytego pod fasadą poprawności i doskonałych manier krytycyzmu wobec otaczającego świata, jest jednak w duszy Nathana także miejsce na żywą fascynację i szczery entuzjazm. Przede wszystkim młodemu Hawkwoodowi imponuje cesarz Alexius. Jego energia, odwaga, siła i mądrość są – Nathan wierzy w to szczerze – odbiciem Wiecznego Płomienia, o którym mówił Prorok Zebulon. To dzięki osobie cesarza i nadziei na wstąpienie w szeregi jego Rycerzy Poszukujących młody szlachcic nie zaniedbał treningów szermierczych i strzeleckich i mimo braku wrodzonych predyspozycji osiągnął jako taką biegłość.

Oczywiście nie tylko cesarz zasługuje na szacunek i uznanie. Matka, dwaj starsi bracia, zwłaszcza Ernan, Rycerz Poszukujący, młodsza siostra Jess, dalsza rodzina, przyjaciele i znajomi, każdy z nich jest bliski sercu Nathana, nie jest to żaden socjopata. Prócz nich, najlepiej czuje się w kręgach ludzi z Gildii Inżynierów, którzy stanowią klucz do fascynującej pradawnej Techniki, ewentualnie historyków i archeologów, dzięki którym może dowiedzieć się więcej o świetlanej przeszłości ludzkości i obcych światach, które dziś zniknęły z map znanego kosmosu.

About Marek Meres

www.spinq.pl
Gasnące Słońca, GS Dzień Szkarłatnego Słońca

Comments are closed.