Finał afery puszkowej

Teraz będzie ostatnia opowieść Nowych Spodni przed tym, jak wrócił do domu. To będzie o tym, jak Nowe Spodnie razem z Dannym Finito, Antonem, Skorpionem, Gregiem i Jessiką McQuinn pokonali złego pułkownika Spencera i jego kompanów, którzy robili w Holton puszki z ludzkim mięsem w środku.

Po tym jak wszyscy uciekli z wielkiej Maszyny Molocha, która potem umarła i wybuchła, Nowe Spodnie, Danny i Anton zrobili naradę ze Skorpionem, Gregiem i Jessiką McQuinn. Postanowili, że najlepiej by było zabić tylko Pułkownika Spencera i jego zaufanych ludzi, skończyć z zabijaniem ludzi i pakowaniem ich do puszek, ale żeby Holton nie wpadło w łapy Czarnego Tony’ego z Omaha. Dlatego trzeba było zdobyć dowód na to, co robi Pułkownik Spencer i pokazać go ludziom z Holton, żeby uwierzyli i uznali Skorpiona za swojego nowego Wodza. Ale trzeba było zrobić to wszystko tak, żeby brudna tajemnica Holton się nie wydała, bo wtedy na pewno Czarny Tony i inne sępy rzuciły by się i rozszarpały wioskę na strzępy. Więc nie można było pojechać na przykład do Czerwonych Chust z Południa, albo do Supermarketu i powiedzieć co i jak, trzeba było zrobić wszystko samemu.

No więc plan był taki, że trzeba zdobyć cysternę z Holton, w której pewnie ludzie Pułkownika wozili ciała, albo nawet żywych ludzi, żeby ich potem przerobić na konserwy, a potem zajechać tą cysterną do Holton, gdzie Skorpion i Jessika pokażą ją ludziom, powiedzą co robił Pułkownik i przekonają, że trzeba z tym skończyć. Tyle, że jak tylko Skorpion pojawił by się koło Holton, Pułkownik pewnie kazał by go zabić, więc trzeba by było zabić Pułkownika zanim Skorpion wjedzie do Holton cysterną.

Skorpion powiedział, że wie o jednej bardzo wielkiej tajemnicy Mister Puszki, o której nie wie chyba nikt z Holton, nawet Pułkownik Spencer. Ta tajemnica to był podziemny tunel, którym Mister Puszka chciał uciec z wioski, w razie czego. Ten tunel można było otworzyć tylko z wewnątrz, ale Jessika mogła normalnie wejść do Holton, więc stanęło na tym, że ona wejdzie, otworzy tunel, którym Nowe Spodnie, Anton i Danny wejdą do środka, zabiją Pułkownika Spencera i wtedy Skorpion z Gregiem przyjadą cysterną, oczywiście jeśli wcześniej uda się ją zdobyć.

Po naradzie rozdzielili się i Nowe Spodnie, Anton i Danny odprowadzili eks-Królową-Boginię do najbliższej wioski, skąd mogła pojechać sama dalej, do St Louis, a Skorpion, Greg i Jessika odwieźli uratowane z brzucha Maszyny squaw i dzieci do Supermarketu, gdzie ich zostawili, a sami kupili nowego żelaznego konia imieniem Hummer, jedzenie, naboje, trochę lekarstw do leczenia ran i sześć kurczaków z najlepszej restauracji w Supermarkecie, do ostatniej wieczerzy przed niebezpieczną akcją, z której mogli nie wrócić. Potem spotkali się znowu na stadionie koło Omaha, gdzie zjedli kurczaki i popili winem, a na koniec wzięli jeszcze po działce Tornado, które Nowe Spodnie zeskrobał ze ściań w brzuchu Maszyny i przenieśli się do Krainy Przodków, gdzie każdy bawił się tak jak lubił. Nowe Spodnie i Greg poszli do kina, na film o Kowbojach i Indianach, Skorpion do burdelu, Danny przesiedział cały wieczór patrząc na morze, a Anton zastrzelił jakiegoś staruszka i doczekał Wielkiego Wybuchu w celi.

Następnego ranka, kiedy już im przeszedł żal po powrocie z Krainy Przodków, pojechali do Holton. Tam przyczaili się trochę dalej od wioski, żeby ludzie stamtąd ich nie zauważyli i czekali, aż z Holton wyjedzie w eskorcie terenówek wielka cysterna, w której ludzie pułkownika Spencera wozili niewolników do przerobienia na konserwy.

I po kilku dniach rzeczywiście z Holton wyjechała karawana żelaznych koni. Razem jechały trzy terenówki, ciężarówka i wielka cysterna. Nowe Spodnie przez Długie Oczy policzył ludzi i wyszło mu, że wszystkich było piętnastu, chociaż mogli siedzieć jacyś z tyłu na pace ciężarówki. Nowe Spodnie i kompani poczekali, aż tamci oddalą się, tak, że było widać tylko kurz wzbijany kołami żelaznych koni i pojechali swoim Hummerem za nimi.

Jakiś czas jechali prosto na Południe, ale potem kurzawa zmniejszyła się, co znaczyło, że karawana z Holton wjechała na skały, a niedługo potem skręciła na Zachód i potem na Północny Zachód, kierując się na Lincoln. Hummer Nowych Spodni i przyjaciół pojechał tą samą drogą. Na początku byli ostrożni, bo nie wiedzieli, czy ludzie Pułkownika Spencera ich nie zauważyli, ale szybko okazało się, że nie. Pod wieczór karawana z Holton dojechała do jakiejś zrujnowanej i opuszczonej wioski, gdzie zatrzymała się na nocleg.

Greg i Jessika zostali przy Hummerze, a pozostali podkradli się bliżej. Tamci rozpalili ogniska i przygotowali się do nocowania. Nowe Spodnie zauważył tylko dwie terenówki i ciężarówkę, brakowało trzeciej terenówki i wielkiej cysterny. Ale w środku ruin była wielka chata, podobna do tej, która była w środku Holton, tyle, że bardziej zrujnowana. Wszyscy pomyśleli, że pewnie cysterna wjechała do środka i że tam są niewolnicy, których przyprowadzili krzywi ludzie z Lincoln i których właśnie ludzie Pułkownika ładują do cysterny.

Najpierw Nowe Spodnie i kompani chceli zaatakować od razu, bo pomyśleli, że trzeba uratować niewolników od śmierci, ale Skorpion przekonał wszystkich, że lepiej najpierw zobaczyć, czy niewolnicy w ogóle są w środku. No więc Nowe Spodnie zakradł się blisko wielkiej chaty i przez wybite okno wszedł do środka. Rzeczywiście była tam cysterna i trzecia terenówka, ale tak jak podejrzewał Skorpion, nie było ani niewolników, ani krzywych ludzi. Więc Nowe Spodnie po cichu wycofał się i wszyscy wrócili do Hummera, zostawiając jednego do pilnowania karawany z Holton.

Wcześnie rano rozległ się ryk zapalanych silników żelaznych koni i dwie terenówki, a za nimi ciężarówka pojechały dalej w kierunku Lincoln. Ale brama do wielkiej chaty została zamknięta, więc cysterna i trzecia terenówka zostały w środku. Teraz doszło prawie do kłótni, czy atakować od razu tych co zostali, a potem osobno tych co pojechal i na pewno wrócą z niewolnikami, czy jednak poczekać, żeby wszyscy zebrali się razem i żeby niewolnicy trafili do cysterny. W końcu stanęło na tym, żeby czekać, bo Skorpion chciał, żeby niewolnicy mogli potem powiedzieć, co z nimi zrobili ludzie Pułkownika. Więc przez resztę dnia nie robili nic, chociaż przez chwilę Anton chciał się podkradać w biały dzień do wielkiej chaty, ale potem zrezygnował.

Wieczorem wróciły trzy żelazne konie z Holton, które rano wyjechały, ale tym razem wjechały do środka wielkiej chaty, do cysterny i trzeciej terenówki. Nowe Spodnie i pozostali od razu domyślili się, że ciężarówka przywiozła niewolników kupionych od krzywych ludzi i że teraz ludzie Pułkownika Spencera będą ich ładować do cysterny. Postanowili poczekać, aż tamci skończą i zmęczeni zasną, a potem zaatakować. Głęboką nocą przekradli się do wielkiej chaty i weszli do środka. Zdążyli jeszcze zobaczyć, jak tamci rozbierają do naga jakiegoś niewolnika wyciągniętego z ciężarówki, palą jego łachy w dużym ognisku, a potem dają mu jakiś zastrzyk, po którym niewolnik osunął się na ziemię i jak go potem ładują do cysterny. Po skończeniu roboty ludzie Pułkownika powchodzili do swoich samochodów i tam chyba posnęli, zostało tylko sześciu wartowników, chodzących wokół ognisk, otaczających zebrane na środku żelazne konie.

Nowe Spodnie, Anton i Jessika zakradli się z jednej, a Danny, Skorpion i Greg z drugiej strony. Wyczekali najpierw, aż po pierwszej stronie będzie tylko jeden strażnik i wtedy Nowe Spodnie i Anton strzelili z łuków, a Jessica z kuszy. Nowe Spodnie chybił, ale bełt z kuszy i strzała Antona trafiły i strażnik zwalił się ciężko na ziemię. Teraz jednak wszystko przyspieszyło. Drugi strażnik, zaniepokojony odgłosem padającego ciała, wyszedł zza jakiegoś samochodu. Ledwo się pokazał, Anton wypalił ze swojego grzmiącego kija i strażnik padł. Huk wystrzału odbił się echem od ścian wielkiej chaty i rozpoczęła się gwałtowna strzelanina.

Strażnicy padali, ludzie w samochodach umierali zanim zdążyli się na dobre obudzić, krwawe rozbryzgi zdobiły podziurawione szyby i drzwi terenówek, a rzucony przez Danny’ego granat wybuchł pod jedną z nich, rozrywając śpiących w niej ludzi. Ale tamci też zaczęli się odgryzać, niektórzy ze śpiących zdążyli wyskoczyć ze swoich samochodów i ranni padli też po stronie Nowych Spodni i kompanów. Greg oberwał i osunął się za paki, zza których strzelał, Danny oberwał w rękę i też się schował, nie widząc kto do niego strzela. Silnik jednej z terenówek zaskoczył, ale zanim kierowca zdążył ruszyć, zginął od kuli Antona, albo Danny’ego.

Skorpion padł, trafiony dwoma kulami, ale na szczęście był tylko ciężko ranny. Jednak tamci też już się kończyli. Anton wykrzyczał, żeby się poddali, ale Danny bez skrupułów rozstrzelał jednego, który posłuchał. Ostatni próbował uciec terenówką, ale zginął, trafiony przez Antona, lub Danny’ego i jadąca już terenówka zakręciła i uderzyła w ścianę wielkiej chaty. Walka była skończona. Danny wyszedł i dobijał rannych, zły, że wcześniej nie mógł nikogo wypatrzyć i zastrzelić w normalnej walce, ale na szczęście zostawił jednego, żeby można go było potem wypytać. Nowe Spodnie połatał jakoś Skorpiona i Grega, a potem też i Danny’ego. Potem sprawdził cysternę. Okazało się, że w środku dużej cysterny jest mniejsza, w której leżą niewolnicy, śpiący, ale żywi. A między cysternami jest woda dla żelaznych koni, żeby wyglądało to na normalną cysternę. Sprytnie to sobie wymyślił pułkownik Spencer, nie ma co.

Trupów było piętnaście, w tym kapitan Mike Lemon, którego kiedyś Nowe Spodnie, Danny, Anton i Rock ratowali przed Czerwonymi Chustami. Wtedy jeszcze myśleli, że Holton jest w porządku i nie wiedzieli, że w cysternie, za którą przyjechali do wioski jadą uśpieni ludzie, których potem, gdzieś w wielkiej chacie zabija się i zamienia na mięso, pakowane potem do sławnych puszek z Holton. Pierwsza cześć planu powiodła się bardzo dobrze, co prawda Skorpion i Greg byli ranni, ale mogli jechać cysterną. Została teraz druga część, czyli wejście podziemnym tunelem do Holton, zabicie Pułkownika i jego obstawy i doczekanie, aż do wioski przyjedzie Skorpion i wszystko wyjaśni ludziom.

Hummerem i cysterną Nowe Spodnie i kompania wrócili w pobliże Holton. Jessica poszła przodem, żeby wejść do wioski i otworzyć tunel od środka. Pozostali czekali. Na godzinę przed świtem Nowe Spodnie, Anton i Danny ruszyli do wejścia do tajnego tunelu, gdzie spotkali się z Jessiką. Bez przeszkód dostali się do podziemi wielkiej chaty w środku wioski, gdzie robiono puszki, ale teraz było pusto i cicho i tylko jeden samotny strażnik przechadzał się leniwie, ale Nowe Spodnie i przyjaciele ominęli go bez trudu. Zostawili Jessikę, która miała dopilnować, żeby cysternę ze Skorpionem i Gregiem wpuszczono do wioski, a sami ruszyli wykonać ostatni kawałek planu.

Najpierw był samotny strażnik, chodzący po żelaznej kratownicy podestu prowadzącego do mieszkania Mister Puszki, którą teraz zajmował Pułkownik Spencer ze swoją rudą squaw i izby samego Pułkownika, gdzie mieszkał dla niepoznaki jeden z jego ochroniarzy. Anton i Nowe Spodnie mieli go ściągnąć po cichu, z kuszy i łuku, ale obaj chybili i strażnik wygarnął do Antona z Uzi, lekko go raniąc. Oczywiście w tym momencie skończyły się podchody i zaczęła normalna strzelanina.

Danny błyskawicznie wyrwał swoje Magnum i rozwalił strażnika z Uzi, a potem drugiego, który otwarł drzwi prowadzące dalej. Anton strzelał się z pozostałymi dwoma strażnikami, którzy siedzieli w przedsionku przed mieszkaniem Mister Puszki, a Nowe Spodnie wywalił drzwi do izby Pułkownika Spencera. Strażnik siedzący w środku postrzelił Danny’ego, ale sam dostał w rewanżu w głowę i skonał. Anton zastrzelił drugiego ze strażników, ale trzeci trafił go w głowę i Anton z kolei zwalił się na ziemię. Nowe Spodnie wpadł do przedsionka z jednej strony i postrzelił ostatniego strażnika, a Danny przebił się przez drzwi z drugiej strony i dokończył go.

Anton leżał w kałuży krwi, ale żył i Nowe Spodnie owinął go na szybko bandażem, żeby się nie wykrwawił, a potem zabrał jego Kałasznikowa. Potem, nauczony doświadczeniem, wystrzelił zamek w drzwiach do mieszkania Mister Puszki, w którym ukrywał się Pułkownik Spencer ze swoją rudą squaw i wywalił drzwi kolbą, chowając się za framugą. Ze środka nie padł żaden strzał, ale Pułkownik ukrywał się tam, ukryty za wielkim, ciężkim biurkiem. Danny i Nowe Spodnie na „trzy” wychylili się jednocześnie zza framugi, a Pułkownik nie wytrzymał i zanurkował za biurko. Nowe Spodnie wywalił serię do biurka, mając nadzieję przestrzelić się przez grube drewno, a Danny wskoczył do środka i rozstrzelał rudą squaw, przyczajoną z pistoletem w kącie. Pułkownik postanowił spróbować szczęścia i wyskoczył zza biurka, ale Nowe Spodnie był tym razem szybszy i wpakował mu w głowę dwie kule.

Było po walce, ale Danny i Nowe Spodnie nie cieszyli się jeszcze, musieli wytrzymać do czasu, aż do Holton przyjedzie cysterną Skorpion. Wciągnęli nieprzytomnego Antona do mieszkania Mister Puszki, zabarykadowali drzwi ciężkim biurkiem i przywalili szafą, a kiedy z zewnątrz dobiegły niespokojne głosy jakichś ludzi, zwabionych strzelaniną, zaczęli udawać zdesperowanych narkomanów na głodzie. Żądali sto Tornado i sto puszek, chcieli gadać z Pułkownikiem Spencerem i grozili, że zabiją Mister Puszkę, jeśli ich żądania nie będą spełnione. Biedni ludzie z Holton nie wiedzieli przecież, że Mister Puszka już od dawna nie żyje, zabity przez Pułkownika, a sam Pułkownik zajął jego mieszkanie i sypiał z jego squaw. Dlatego miotali się bezsilnie, próbując znaleźć Pułkownika, bojąc się o los dawno nieżyjącego Mister Puszki i tracąc czas, aż w końcu z placu pod oknami mieszkania Mister Puszki dobiegły podekscytowane głosy, że nadjeżdża cysterna. A więc Skorpion nie zawiódł, udało się!

Trochę jeszcze trwało, aż Jessica i Skorpion pokazali ludziom co jest w cysternie, wyjaśnili, co się działo naprawdę w wielkiej chacie pośrodku wioski, jak mała grupka przybłędów, obwołana oszustami i złodziejami przez Pułkownika i jego klikę, odkryła prawdę i jak, zamiast mścić się na niewdzięcznym Holton, albo próbować wygrać coś dla siebie handlując tajemnicą z ich wrogami, zaryzykowali własne życie, żeby pozbyć się Pułkownika, ale ocalić Holton.

A potem było już przepraszanie, dziękowanie i świętowanie. Nowe Spodnie, Anton i Danny zostali bohaterami Holton, a nowy Wódz, Skorpion, zaproponował im zostanie w wiosce i życie w dostatku. Danny i Anton postanowili zostać, przynajmniej na razie, ale Nowe Spodnie poczuł, że musi wrócić do swojego plemienia Mokrych Nosów, do Wodza Zbierającego ziemniaki i zanieść mu wieści o jego dawnym przyjacielu, Dawidzie Wagnerze. A może zabrać mu też jakąś pamiątkę po nim? Może coś, co po nim zostało? Puszkę z Holton?

Marek Meres

About Marek Meres

www.spinq.pl
Neuro - Puszka z niespodzianką, Neuroshima ,

Comments are closed.