Ricardo Hazat Almodavar

Po przebyciu długiej drogi przez wiele Znanych i jeden całkiem nieznany Świat, zetknięciu z rzeczami Wielkimi i Tajemniczymi, poznaniu wielu kultur i cywilizacji, Ricardo nie jest już tym samym człowiekiem, jakim był kiedyś. Gorącogłowy, zadziorny i małostkowy młodzian ustąpił miejsca dojrzałemu, wyważonemu i świadomemu porządku świata mężczyźnie. Niegdyś gotowy pojedynkować się z każdym za jedno krzywe spojrzenie, pewny swej wielkości płynącej z urodzenia i dumny z przynależności do najdzielniejszego rodu Znanych Światów, dziś z dystansem podchodzi do swego szlachectwa, a rodowe waśnie budzą w nim niesmak. Ricardo zrozumiał bowiem jak kruchy jest świat w którym się urodził i jakim pyłem jest wobec nieskończonych planów Wszechstwórcy jest człowiek. Tak, w istocie człowiek jest kruchy i bezbronny w bezkresie kosmosu, ale Wszechstwórca nie pozostawił go przecież całkiem bez opieki ! Dał bowiem ludzkości Ricardo Hazat Almodavara ! Obdarzył go siłą, rozumem i szczęściem i namaścił na swego championa, aby ocalał planety i rasy przed zagładą, krzyżował plany nieludzkich Symbiontów, odkrywał nowe światy i gromił pogańskich bożków. Z wyjątkiem Hertona, który jest z pewnością prymitywnym wyobrażeniem Wszechstwórcy… tak – Herton jest OK :) Tak więc, z wyjątkiem Hertona, Ricardo Hazat Almodavar gromił bożków, odkrywał światy, itd., wszystko w imię i na wyraźne życzenie Wszechstwórcy. Teraz zaś, kiedy wszystko co było do ocalenia zostało ocalone, dzielny Boży Rycerz może chwilę odpocząć i zapomniawszy na chwilę o swym posłannictwie zażyć radości i problemów, jakie są udziałem zwykłych mieszkańców Znanych Światów. No właśnie – po pierwsze Cosmas Hawkwood. Ten szczur tchórzliwy należy z pewnością do tej grupy ludzi, którą Wszechstwórca zamierzył sobie usunąć z tego świata i dlatego obowiązkiem boskiego championa jest teraz udanie się teraz na Gwyneth i nabicie tego pajaca na rapier ! I to szybko, zanim zdąży poślubić Consuellę i – o zgrozo – spłodzić z nią potomstwo ! Może Wybrańca Pana nie powinny obchodzić takie błahostki jak to, z kim jego siostra spędzi resztę życia, ale w tym wyjątkowym przypadku obchodzi ! Trzeba też zająć się majętnościami, które wdzięczna za ocalenie ludzkość darowała swym bohaterom. Choć przy okazji trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie rody wykazały się równą hojnością. Najbardziej hojny ród Hazat zasłużył z pewnością, by otrzymać najwięcej ziemi na odkrytym na nowo świecie Yathrib, Hawkwoodowie także powinni dostać swoją część, ale zdradzieccy Decadosi i Al-Malikowie nie mają tu czego szukać ! Symbionty symbiontami, ale sprawiedliwość nie może być tylko pustym słowem ! A kiedy wszystko zostanie już załatwione jak należy, można będzie znów wyruszyć w nową podróż , ku nowym wyzwaniom, posłuszny woli Wszechstwórcy… Wrota na Byzantium Secundus wciąż czekają na tych, którzy znajdą klucz zdolny je otworzyć, a właśnie pojawił się ksiądz, który miał wizję, że będą nimi właśnie Ricardo i jego wierna kohorta ! :)

Marek Meres

About Tomasz Wachla

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Gasnące Słońca, GS Odyseja ,

Comments are closed.