Philipine de Seversky Hazat

Philipine de Seversky – piękna i niezależna przedstawicielka dumnego rodu Hazat, to nieodrodna córa swego klanu. Zdolna do przyjaźni i szaleństwa, poświęcenia i miłości. Zawsze nieokiełznana, nawet w czasach, gdy żyli przedstawiciele jej najbliższej rodziny – Philipine nosi bowiem w sercu pewną tajemnicę: nie należy do tych czasów. Statek, którym wybrała się w podróż kilkadziesiąt lat temu nie dotarł do swego celu. Gdzie był i co widział to już temat na zupełnie inną opowieść. Dość powiedzieć, że miała to być ryzykowna wyprawa i taka właśnie była: Philipine powróciła, ale jej rodzice i brat od wielu już lat spoczywali w grobach. Cóż, czas jest nieubłagany, choć Philipine oszczędził. Wygląda ona bowiem na 20-25 lat. Czy to zasługa technologii hibernacyjnej, czy jeszcze czegoś innego…być może nie wie tego nawet sama Philipine. No cóż, jak powiedział pewien autor tanich ale popularnych romansideł, którego nazwisko uleciało jej już dawno z pamięci: „Serce kobiety to ocean pełen tajemnic”.
Tak, Philipine de Seversky to kobieta ukrywająca coś w zanadrzu, ale nie serce, bo serce ma na dłoni. Przynajmniej dla oddanych przyjaciół.
Dla wrogów – laser. Dla kochanków – całą siebie. Chociaż z tymi kochankami to ostatnio bardzo cienko.
Ale wracając z tych manowców…prawdziwą pasją Philipine jest pilotowanie pojazdów kosmicznych, jest też doskonała w prowadzeniu wszelkich innych pojazdów. Jeżeli da się tym jeździć, to bądźcie pewni, że Philipine potrafi. Kocha wolność, stąd do pasji doprowadziły ją próby niewolenia jej psychicznie i fizycznie (tak, Philipine wie, że było to uzasadnione okolicznościami, ale nigdy się z tym nie pogodzi i radzi nie przeginać w tym względzie, jeżeli ktoś chce zachować jej przyjaźń).
Philipine jest silna, po swoim powrocie nie czuje się zagubiona. Czyż bowiem prawdziwa szlachcianka, wykształcona i niebiedna może czuć się gdziekolwiek nie jak u siebie w domu. Gdybyście widzieli ją, jak wchodzi do pałaców, swobodna i pewna siebie, obdarzając wszystkich wokoło płomiennym spojrzeniem, rzuca lokajowi swoje rękawiczki i z gracją siada przy stole. Taka to gafy nie popełni, a nawet gdyby, to czy nie chce się jej tego od razu wybaczyć – wystarczy spojrzeć w te oczy – jak wieczorne niebo nad Vera Cruz…
Philipine jest lojalna, bywa porywcza i nie obawia się postawić wszystkiego na jedną kartę. Ma sumienie, ale jeszcze bardziej ma poczucie honoru. Strzeż się głupia księżno, która tak straszliwie obraziłaś naszą bohaterkę. Wsparcie w chwili próby znalazła w kuzynie. Nic dziwnego, najwyraźniej u Hazatów dobre imię jest najbardziej w cenie. Pozostali szlachcice jakoś gładko przełknęli, że wobec całej planety zostali obwołani zdrajcami i porywaczami, a dzień później wybąkane przez księżnę „przepraszam”.
Phipiline żyje chwilą, nie traci czasu na przemyśliwanie każdego kroku, nie znaczy to jednak, że jest głupia. Zdarza się, że to jej słowo bywa tym najwłaściwyszym. Ale zamiast gadać, woli działać.
Philipine jest po prostu wspaniała.

Ewa H-M

About Tomasz Wachla

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Gasnące Słońca, GS Odyseja ,

Comments are closed.