Toster z Omaha

Ostatnio Nowe Spodnie opowiadał o tym, jak razem z trzema bladymi twarzami: Rockiem, Bratem Jeremiaszem i Dannym Finito i ze swoim wierzchowcem Wielką Stopą doszli z Holton do Omaha i jak pozabijali wielu wojowników wodza tej wioski, Czarnego Tony’ego. Spotkali też jego wroga, Andy Collinsa, nazywanego Skorpionem i trochę się z nim zaprzyjaźnili.

Skorpion powiedział gdzie mieszka wielki biały czarownik, Toster z Omaha, zdradził tajne wejście do wioski Omaha przez podziemny tunel i powiedział że we wiosce jest doktor George Barry, który jest jego przyjacielem i który pomoże też Nowym Spodniom i towarzyszom. Opowiedział też wszystko co wiedział o wodzu wioski, Czarnym Tony’m. Mieszkał on w wielkim hotelu na środku głównego placu, na 3 piętrze, nad nim mieszkały jego squaw, między nimi ukradziona Skorpionowi Vivien, drugie pod nim było puste, pierwsze zajmowali jego wojownicy, a na ziemi gotowano strawę, ale tylko dla wojowników wodza, bo on sam i jego przyboczni jadali w restauracji „Harold”, naprzeciwko hotelu. Poza wychodzeniem do restauracji wódz wychodził tylko do zaufanego golibrody i wszędzie zabierał eskortę, 6, 8, a nawet 10 najlepszych wojowników. Wszyscy zgodzili się, że nie da się łatwo zabić, ani okraść Czarnego Tony’ego.

Skorpion postanowił pójść do swojej dawnej przyjaciółki, Jessiki McQuinn, chorej na czerwoną zarazę, którą Nowe Spodnie i towarzysze zostawili w małym domku na prerii. Żeby się nie zarazić wziął od swojego przyjaciela, doktora Barry, żółte ubranie z gumy, z maską na twarz. Nowe Spodnie i jego kompani musieli obiecać, że opuszczą Omaha w ciągu 4 dni, żeby nie zarazić całej wioski. Na koniec Andy Collins dał im prezenty: grzmiące kije po swoich zabitych towarzyszach.

Do wioski Nowe Spodnie wszedł razem z Dannym Finito, a Rock z Bratem Jeremiaszem, żeby zmylić strażników i umówili się, że spotkają się wieczorem u doktora George Barry’ego. Najpierw poszli zrobić zakupy i przy okazji wypytywali się o Davida Wagnera, ale w żadnym sklepie go nie widzieli już od dawna. Wyglądało na to, że nie dotarł do Omaha. Nowe Spodnie kupił wapniaki dla Kathy Wagner za papierosy, Danny wymienił prezenty od Skorpiona na nowy grzmiący kij, a potem poszli razem zjeść kotlety ze szczura i potrawkę z mchów, za które oddali butelkę wina z kościoła Skorpiona. Na głównym placu przed hotelem wodza stały powtykane w ziemię długie tyczki, na których były zatknięte głowy zabitych towarzyszy Skorpiona, dwie nowe i dwie stare. Jeden sprzedawca, z małego sklepu, nazywanego „Budą”, opowiadał jakie wspaniałe jedzenie można zjeść w restauracji wodza, nazywanej „Harold”, ale chcieli tam bardzo dużo gambli, więc Nowe Spodnie i Danny ominęli to miejsce z daleka.

Kiedy zaczęło się ściemniać Danny i Nowe Spodnie spotkali się z Rockiem i Bratem Jeremiaszem u doktora George Barry, tak jak się umówili wcześniej. Dowiedzieli się, że jeśli zarazili się czerwoną zarazą od Jessiki McQuinn, to za kilka dni, najwcześniej cztery-pięć, powinni dostać czerwonych plam. Jeśli tak się stanie muszą leżeć pod ciepłym kocem i ktoś musi się nimi opiekować, wtedy mogą przeżyć. Doktor miał też do sprzedania tabletki Vollapren, które mogły odwlec pojawienie się czerwonych plam, albo pomóc trochę wyzdrowieć jak już się pojawią. Nowe Spodnie kupił cztery za nowe buty, kóre dostał w Holton, a Danny dwie. George Barry mówił też o innych tabletkach, nazywanych AVMed, które przyniósł mu kiedyś łowca, imieniem Abraham Winter, który znalazł je gdzieś na pustyni. Nowe Spodnie poprosił doktora, żeby mu narysował jak wyglądają te tabletki i znaczki na nich, żeby je rozpoznać, jeśli by też coś takiego znalazł na pustyni. Te AVMed leczyły czerwoną zarazę i można też je było sprzedać za 50 gambli jedna!

Oprócz czerwonej zarazy Nowe Spodnie i towarzysze rozmawiali z doktorem Barry’m o innych rzeczach. O Czarnym Tony’m nic nowego się nie dowiedzieli, oprócz tego, że pozwalał Aniołom Piekieł zbierać haracz od ludzi z wioski, więc pewnie się bał, żeby wszystkie Anioły nie przyjachały zniszczyć Omaha, tak jak Wilbur, gdyby odmówił. Jednak Anioły też nie brali za dużo, żeby nie drażnić Tony’ego, więc pewnie też nie chcieli się z nim bić, jeśli nie musieli. Nowe Spodnie wymyślił więc chytry plan skłócenia Aniołów Piekieł z Czarnm Tony’m. Trzeba było zabić Aniołów, jak przyjadą po haracz i zrobić takie tropy, żeby wyglądało, że zabili ich wojownicy wodza z Omaha. Ale wtedy pewnie Anioły przyjechaliby do Omaha i oprócz Czarnego Tony’ego i jego bandy pozabijaliby wielu ludzi, może nawet wszystkich, więc to nie był taki całkiem chytry plan i Nowe Spodnie w końcu go porzucił.

Ale doktor powiedział też, że oprócz Aniołów Piekieł, Omaha musiało się też bronić przed Supermarketem. Ludzie z tej wioski przyjaźnili się z krzywymi ludźmi, którzy nawet mieszkali w wiosce. Było ich mniej niż tych z Omaha i nie mieli tylu grzmiących kijów, ale jedni bardzo nie lubili drugich, co mogło się przydać w przyszłości.

Nowe Spodnie i inni pytali też o Dawida Wagnera i Tostera z Omaha, ale też nic nowego im doktor nie powiedział. Dlatego postanowili iść sami do wysokiej wieży za miastem, gdzie mieszkał Toster i zapytać go o Dawida Wagnera. Jednak okazało się, że Rock musi oddać przesyłkę Czarnemu Tony’emu, bo był kurierem, a Brat Jeremiasz chciał głosić chwałę USAFa na głównym placu wioski, gdzie widział jakiegoś kaznodzieję, głoszącego o atomowej zagładzie. Pomysł, żeby iść z Rockiem do hotelu Czarnego Tony’ego i przy okazji go okraść, albo zabić, wydał się wszystkim niezbyt chytry i koniec końców Rock poszedł sam oddać paczkę, Jeremiasz głosić chwałę USAFa, a Danny z Nowymi Spodniami do północnej części Omaha, skąd wychodziło się do wysokiej wieży Tostera.

Po drodze do północnej bramy Nowe Spodnie i Danny spotkali jakąś brudną squaw z rozciętą wargą, która chciała od nich 100 gambli dla jakiegoś swojego znajomego, który widział jak strzelali do wojowników wodza Czarnego Tony’ego. Danny i Nowe Spodnie nie mieli stu gambli, a nawet jakby mieli nie daliby ich jakiejś brudnej squaw, więc najpierw udali, że nie wiedzą o co chodzi, potem nakrzyczeli na nią, a w końcu kiedy sobie poszła spróbowali ją śledzić, ale niestety brudna, mała squaw ich zauważyła i znikła w ruinach.

Ruszyli znowu ku północnej bramie, ale zanim do niej doszli, zrobiło się już dość ciemno. Trzech jakichś miejscowych bandziorów chciało ich napaść, ale Danny pokazał im tylko swój nowy grzmiący kij i bandziory zniknęli. Kiedy Nowe Spodnie i Danny doszli w końcu do bramy była już noc i zamiast wychodzić z wioski i po ciemku szukać noclegu, chcieli przenocować w ruinach za murami. Kiedy jednak wymościli sobie jako tako jakąś piwnicę usłyszeli odgłosy skradających się dookoła miejscowych mętów, które pewnie chciałyby ich napaść i okraść, więc poszli jednak z powrotem do głównej części wioski i za trzy kule Danny’ego przespali się w domu nazywanym „Doris”.

Spali w jednym pokoju z trzema innymi ludźmi, których nie znali, więc czuwali na zmianę, ale Nowe Spodnie zasnął na warcie i kiedy się rano obudzili, znaleźli w swoich plecakach dziury przecięte nożem, a rzeczy które w nich mieli ukradzione. Nie było też dwóch z tych trzech, którzy z nimi spali w pokoju. Nowe Spodnie i Danny bardzo się zdenerwowali i rozbiegli się po wiosce szukać złodzieji. Squaw z „Doris” powiedziała, że tych dwóch to zbieracze, którzy tylko czasami przychodzą do wioski. W sklepach okazało się, że tamci dwaj sprzedali część rzeczy ukradzionych Danny’emu i Nowym Spodniom i kupili Tornado i tytoń do palenia. Nowe Spodnie za jednego WD Tabsa dowiedział się od jakichś dzieci gdzie poszli, potem pytał też jakiegoś staruszka i w końcu strażników przy bramie na Zachód. Za bramą udało się najpierw znaleźć trop złodziei, ale między ruinami trop się zgubił. Danny wypytał więc innych zbieraczy o złodziei i powiedzieli mu gdzie mniej więcej można ich szukać. W końcu, szukając w tej części ruin, zauważyli trochę oczyszczone wejście do piwnicy – widać ktoś tego wejścia często używał.

Weszli do podziemia i bardzo powoli, bez światła, zaczęli się skradać. Minęło trochę czasu, zanim usłyszeli głosy dwóch squaw i zobaczyli słaby blask ogniska. Podkradli się bliżej. Squaw gadały o dobrym jedzeniu, jakiego dawno już nie jadły i Danny z Nowymi Spodniami domyślili się, że chodzi o ich skradzione puszki z Holton! Wściekłość rozpaliła ich oczy i wyskoczyli zza rogu, prosto na legowisko złodzieji. Przy ognisku siedziały dwie brudne squaw z pustymi już puszkami w rękach, a obok leżeli, pogrążeni w Tornado, ich mężczyźni, ci sami, którzy okradli Nowe Spodnie i Danny’ego. Squaw wrzasnęły, ale Nowe Spodnie i Danny szybko je ogłuszyli, potem związali, potem związali też ich mężczyzn, a w końcu przeszukali legowisko. Znaleźli część rzeczy, które złodzieje im ukradli – koce, bukłak, niestety pusty, dwie puszki. Brakowało wapniaków i reszty puszek, ale za to znaleźli nóż, trochę tytoniu, starą latarkę, parę papierosów, butelkę samogonu i słoik dużych chrząszczy. Zabrali wszystko, potem zanieśli związane squaw do innej piwnicy i ukryli, żeby trudno je było znaleźć, a potem wrócili do legowiska złodzeji i też zamaskowali wejście, żeby ich nikt nie znalazł. Postanowili przyjść później, kiedy już złodzieje się obudzą po Tornado i zmusić ich do odpracowania tego co ukradli, zatrzymując ich squaw jako zakładniczki.

Było już koło południa, poszli więc zrobić to co planowali poprzedniego dnia – spotkać Tostera z Omaha. Najpierw jednak musieli coś zjeść i ugasić pragnienie, poszli więc do wioski i nabrali brudnej wody prosto z rzeki, tak jak wioskowi biedacy, po czym za jednego papierosa zabranego złodziejom oczyścili ją nieco, przepuszczając przez worek z piaskiem w ogródku jednego z tych biedaków. Na koniec wrzucili do tak przygotowanej wody 4 WD Tabs i mogli już napić się czystej wody. Potem upiekli jeszcze na rozgrzanej blasze chrząszcze, też zdobyte na złodziejach i zjedli połowę, dzieląc się z biedakiem.

W środku wysokiej wieży, w której Toster mieszkał było ciemno. Danny i Nowe Spodnie przygotowali sobie pochodnie, ale ich nie zapalali i weszli do środka. W ciemnościach doszły ich nagle odgłosy jakiegoś drapania, jakby wielki, łuskowany wąż pełzał po gruzach. Nowe Spodnie nie wytrzymał i uciekł w popłochu na zewnątrz, ale Danny się nie wystraszył, zapalił pochodnię i poszedł głębiej. Nagle jednak z góry spadła na niego wielka, żelazna głowa ze świecącymi oczami i paszczą pełną ostrych zębów! Tego już było za wiele, Danny rzucił się śladem Nowych Spodni od ucieczki.

Kiedy się trochę uspokoili, Nowe Spodnie próbował się wspiąć na wieżę, ale spadł od razu na początku i trochę się potłukł. Obaj z Dannym nie bardzo wiedzieli jak się dostać do Tostera, więc zaczęli głośno go wołać i zapewniać, że przychodzą w pokoju i szukają Dawida Wagnera. Nikt im jednak nie odpowiedział. W końcu weszli znowu do ciemnej piwnicy, świecąc sobie pochodnią i wołając Tostera, gotowi do ucieczki, gdyby coś ich znowu zaatakowało. Tym razem nic na nich nie wyskoczyło, zobaczyli za to szklane oko, podobne do tych w lornetce Nowych Spodni, ruszające się na jednej ze ścian i patrzące na nich. Potem nagle z ciemności doszedł do nich chrypiący głos. Pytał co tu robią i skąd przychodzą, a kiedy powiedzieli że z Holton, głos kazał im wejść do Windy. Otwarły się drzwi w ścianie i obaj weszli posłusznie do małego pokoju w środku. Drzwi zatrzasnęły się za nimi, a potem cały pokój zaczął się trząść i huczeć. Nowe Spodnie przeraził się i upadł na podłogę, modląc się do opiekuńczych manitou o ocalenie. I został wysłuchany, bo w końcu pokój przestał się trzęść i huki ustały, a drzwi otwarły się znowu.

Okazało się jednak, że Danny i Nowe Spodnie wyszli w całkiem innym miejscu niż weszli. Mały pokój, nazywany Windą, przeniósł ich magicznie na szczyt wysokiej wieży. Chrypiący głos kazał im zostawić tu broń, a potem otwarły się inne drzwi i mogli wejść do chaty wielkiego czarownika. Toster nosił żółte ubranie pełne kieszeni, z których wystawały różne narzędzia, był nieduży, małowłosy i bardzo ruchliwy. Dużo mówił o Molochu, czyli Wielkiej Złej Maszynie, która, jak mówił Zbierający Ziemniaki, wykopała topór wojenny przeciw wszystkim bladym twarzom i zniszczyła ich wioski, dlatego są dziś pełne ruin. Pytał też, czy Nowe Spodnie i Danny mają dla niego podarki, ale mieli tylko trochę pieczonych chrząszczy i butelkę samogonu zabranego złodziejom. Nie był bardzo zadowolony, ale w końcu przyjął to co mieli i obietnicę, że przyniosą mu Maszynę Molocha. Pokazał im potem taką maszynę, już martwą i powiedział, że przyniósł mu ją David Winter. Nowe Spodnie pamiętał Abrahama Wintera, który kiedyś przyniósł doktorowi Barry AVMed i okazało się, że David to jego syn. Toster powiedział, że David Winter mieszka w wiosce Malvern, około dwóch dni drogi na Wschód, ale za Autostradą. Nowe Spodnie i kompania będą musieli się tam wybrać po obiecaną Maszynę Molocha, ale i tak by tam poszli, bo David Winter może coś wiedzieć o miejscu, gdzie jego ojciec znalazł AVMedy.

Potem Nowe Spodnie i Danny pytali Tostera o Davida Wagnera, ten jednak nic o nim nie wiedział. Ale kiedy okazało się, że David Wagner był z Holton, czarownik ożywił się jeszcze bardziej niż przedtem. Powiedzia, że właśnie czekał na kogoś z Holton i dziwił się, że długo nikt nie przyszedł. Bo wcześniej u Tostera był jakiś jego przyjaciel, imieniem Johnny Długi Język i widział jakiś „film”, który czarownik wyciągnął z brzucha zabitej Maszyny Molocha. Ten „film” bardzo się spodobał Długiemu Językowi, który postanowił opowiedzieć o nim jakimś zaufanym ludziom w Holton. Nowe Spodnie i Danny nic z tego nie rozumieli, choć Nowe Spodnie od razu nabrał sympatii do owego Długiego Języka, który miał Prawdziwe Imię, a nie jakieś głupoty w rodzaju „Rock”, czy „Danny”.

I wtedy czarownik pokazał im swoje wielkie czary. W pudle nie większym niż duży bukłak zaświeciło się światło i przez szybkę Nowe Spodnie i Danny mogli zobaczyć, że w środku są dwie małe blade twarze i wielki, noszący śmierdzącą wodę żelazny koń z Holton, którego Nowe Spodnie i przyjaciele widzieli na pustyni i pomogli bronić przed Czerwonymi Chustami. Jedna blada twarz to był Pułkownik Dan Spencer, prawa ręka wodza Mister Puszki, a drugą jakaś squaw z czerwonymi włosami. Najpierw się całowali, a potem rozmawiali o Holton i Omaha.

Z tego co mówili, Danny i Nowe Spodnie domyślili się, że Pułkownik Dan Spencer zabił Mister Puszkę, ale musi udawać, że ten ciągle żyje, bo Czarny Tony z Omaha boi się tylko Mister Puszki i ma wobec niego jakiś dawny dług, a gdyby się dowiedział, że ten nie żyje, jego wojownicy napadliby na Holton i je złupili. Czerwonowłosa squaw udawała squaw Mister Puszki, ale naprawdę była squaw Pułkownika. Ludzie Pułkownika znali prawdę, ale musieli milczeć, bo sami się bali. Mister Puszka musiał zginąć, bo nigdy by się nie zgodził na coś, co planowali Pułkownik i jego squaw, ale co to takiego było, nie powiedzieli. Wiadomo tylko, że mieli Radiostację, drugą wysłali jakiemuś Hegemonowi i chyba była jeszcze trzecia, którą miał „doktorek z Omaha”, który „dał się przeciągnąć”.

Nowe Spodnie i Danny uprosili Tostera, żeby kazał pudełku zaświecać światło i pokazywać gadających ludzików trzy razy, żeby wszystko dobrze zapamiętać. Bardzo też się chcieli dowiedzieć, o jakim doktorku z Omaha mówili Pułkownik i jego squaw. Toster zrobił wtedy dziwną minę, a potem kazał obiecać Danny’emu i Nowym Spodniom, że przyniosą mu dwie maszyny Molocha. Kiedy obiecali, pokręcił jakieś kurki na innym pudełku i usłyszeli trochę zachrypnięty głos doktora George’a Barry. Mówił dziwnymi słowami, żeby ktoś mało sprytny nie domyślił się o co chodzi, ale Nowe Spodnie i Danny byli bardzo sprytni i wszystko zrozumieli, mimo doktorkowych kombinacji.

George Barry donosił swoim kompanom z Holton, a może i Hegemonowi o tym co się stało w Omaha, o Jessice McQuinn i że Skorpion do niej poszedł, zalecał też kwarantannę wioski Holton, z związku z czerwoną zarazą. Danny’emu i Nowym Spodniom przypomniało się, że Jessica była zaskoczona, że ktoś oprócz niej zna kryjówkę Skorpiona. Ale George Barry ją znał i pewnie doniósł Pułkownikowi, a że Nowe Spodnie i przyjaciele dostali zadanie zabicia Skorpiona, by się przypodobać Czarnemu Tony’emu, chodziło pewnie o pozbycie się go. Może i Viagra była wymyślona, żeby wyglądało to na prawdziwe.

Toster z Omaha chyba nie rozumiał nic z tego, cieszył się tylko, że coś złapał na te swoje czary i mówił, że „nagrał to wczorajszej nocy”. Danny i Nowe Spodnie postanowili pójść do Skorpiona i powiedzieć mu o tym co się dowiedzieli. Skoro Pułkownikowi tak zależało na zabiciu Skorpiona, może ten wiedział coś, co pokrzyżuje mu szyki, albo chociaż o co w tym wszystkim chodzi. Potem musieliby pójść do Malvern, żeby znaleźć Davida Wintera, spróbować znaleźć AVMedy i maszyny Molocha obiecane Tosterowi. Noc spędzili w wieży Tostera, a rano zjechali Windą na dół i ruszyli z powrotem do Omaha.

Kiedy już byli w wiosce zobaczyli znów małą, brudną squaw z rozciętą wargą. Pokazywała trzem wojownikom Czarnego Tony’ego brudnym paluchem wyraźnie w kierunku Nowych Spodni i Danny’ego. Wojownicy spojrzeli we wskazanym kierunku i jeden krzyknął „Stać!”. Nowe Spodnie i Danny nie czekali ani chwili i rzucili się do ucieczki. Tamci zdążyli strzelić raz ze swoich grzmiących kijów i trafili Danny’ego w nogę, ale na szczęście nie tak mocno, by nie dał rady uciekać. Nowe Spodnie i Danny wpadli między ruiny i zaczęli przemykać w ich cieniu, ścigani przez wojowników wodza. Zabawa w kotka i myszkę trwała jakiś czas, ale w końcu Danny i Nowe Spodnie wypadli na ulicę prowadzącą prosto do bramy. Rzucili się biegiem i dopadli do niej zanim na drodze za nimi pojawili się ścigający. W biegu wrzeszczeli o ludziach Skorpiona na tyle głośno i z przekonaniem, że jeden z pilnujących bramy strażników skrył się w jakimś okopie, a drugi stał jak słup, aż obaj uciekający nie podbiegli do niego. Wtedy na ulicy pojawili się też wojownicy wodza, krzycząc o ludziach Skorpiona, dokładnie jak przed nimi Danny i Nowe Spodnie. Pozostały na ulicy strażnik bramy zaczynał chyba coś rozumieć, na swoje nieszczęście o sekundę za późno. Nowe Spodnie chwycił jego grzmiący kij, a Danny wyszarpnął swój i po prostu odstrzelił strażnikowi głowę.

Nowe Spodnie i Danny wypadli z wioski i zniknęli w ruinach. Nowe Spodnie opatrzył nogę Danny’emu, a kiedy głosy wojowników wodza ucichły w oddali, ruszyli obaj dalej. Wpierw poszli wyrównać ostatecznie rachunki ze złodziejami. Wypuścili ich squaw, a potem Danny połamał palce obydwu złodziejom, żeby powiedzieli gdzie mają jakieś schowane na czarną godzinę konserwy. No i mieli, po dwie na głowę i bukłak wody, do której Nowe Spodnie wrzucił ostatnią WD Tabs. Potem litościwie nastawił złodziejom połamane palce z powrotem, co było chyba dość bolesne, bo płakali rzewnymi łzami i przysięgali już więcej nie kraść. Potem Nowe Spodnie i Danny przekradli się z powrotem na wielki plac, zwany Stadionem, gdzie zostawili Wielką Stopę i gdzie, jak się okazało, czekali na nich, wylegując się bezczynnie na deskach, Brat Jeremiasz i Rock. Danny i Nowe Spodnie opowiedzieli im wszystko czego się dowiedzieli i co trzeba dalej robić. Zanim jednak ruszyli do małej chaty, gdzie zostawili Jessikę McQuinn, żeby porozmawiać ze Skorpionem, musieli jeszcze ponownie zdobyć wapniaki, które Nowe Spodnie obiecał przynieść Kathy Wagner dla jej małego synka.

 

Marek Meres

About Marek Meres

www.spinq.pl
Neuro - Puszka z niespodzianką, Neuroshima ,

Comments are closed.