Napad na Lombard

Pewien uczeń czarodzieja imieniem Ulf, krasnoludzki żołnierz Gund, i cwany śmieciarz Jurgen zostali zwerbowani przez walczący z Chaosem kult Braci Arianki, poszukujący swej bogini zamkniętej w lastrikowej trumnie oraz siedmiu kluczy coby ją odemknąć. Kult dla naszych oczajduszów był łaskawy, bo z góry sprezentował im po 50 zk i mieszkanie z wiktem i opierunkiem. Do drużyny dołączyli też cokolwiek nieobecni duchem (NPC) Olga i Johann – najemnicy.

Po zapoznaniu się z okolicą, drużyna ma okazję obejrzeć, jak armia templariuszy i strażników dróg wraca do Middenhaim ze zwycięskiej wyprawy przeciwko goblinom i prowadzi zakutego w dyby strasznego gobliniego przywódcę oraz jego przybocznych. Goblin znany z zamiłowania do zjadania wrogom wątroby nie okazuje pokory, a nawet pluje na drużynowego krasnoluda! Jego buta jest zadziwiająca, zostaje skazany na śmierć na lokalnej arenie (goblin, nie Gund)

Wieczorem kult gromadzi drużynę (+seksowna Olga, +wiecznie podpity Johann) i wtajemnicza w Wielki Plan – oto Bracia Arianki zamiast szukać kluczy do otwarcia trumny (za każdym razem, gdy je znajdowali, Chaos zmieniał położenie trumny a potem odbijał klucze), zorganizowali mnóstwo grup operacyjnych złożonych z najemników. Każda z grup ma za zadanie zdobyć jakiś magiczny artefakt (konkretny, wyszukali je Bracia Arianki). Jak będzie tych artefaktów wystarczająco dużo, czarodzieje Bractwa wykorzystają ich moc do rozbicia trumny i voila! Boginii jest wolna. Zadaniem drużyny jest zdobycie magicznego klejnotu przechowywanego w lokalnym lombardzie. Klejnot ma być następnego dnia licytowany przez gildie złodziejskie, więc warto się pospieszyć. Na odchodnym Bracia zabili Johanna (który okazał się szpiegiem kultu Nurgla) i dali graczom możliwość zdobycia magicznej broni (zdobyła Olga i krasnolud Gund).

Nocą, przy zacinającym śniegu drużyna udaje się do lombardu. Zastaje drzwi otwarte, a mieszkańców zabitych jakimiś mroźnymi czaram (Gunt zaczyna się podniecać wizją Demona Mrozu). Po spenetrowaniu całego budynku (i zabraniu z niego kupy złota i nie tylko) drużyna schodzi do podziemi, gdzie zastaje trupy strażników, przebitkę do miejskich tuneli i jednego strażnika w skrytce w ścianie. Strażnik ze skrytki opowiada, że gobliny pod wodzą pożeracza wątrób wpadły przez podziemia do lombardu  i ze wsparciem szamana władającego magią mrozu wszystkich załatwiły i zabrały klejnot. Żeby jednak nie było im za łatwo, pojawiła się grupa uderzeniowa Skavenów, która z kolei o mały włos nie załatwiła goblinów, lecz została odparta.

Gracze ruszają w pogoń za goblinami (i klejnotem, jak sądzili) ale ledwie wychodzą na ulicę miasta opada ich banda kultystów Nurgla, którzy chwilę walczą, a potem wzywają demona i dalej boją się walczyć. Po wygranej cudem potyczce z demonem i wykończeniu kultystów, gracze zbierają swoich rannych (i zabrane z lombardu skarby!) i biorą kurs na dom Braci Arianki (choć to jeszcze nie postanowione).

TFM

About Tomasz F Misiorek

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Warhammer, WH: Bractwo Arianki ,

Comments are closed.