La Historia de Miguel Antonio Martinez

Dzieje tejże persony idealnie obrazują tragizm Dzikiego Zachodu.

Wplątany w wir niezawinionych perypetiów traci kogoś, wokół kogo jego całe życie się obraca. Siega po rewolwer i wyrusza wymierzyć sprawiedliwość.

Miguel jest atrakcyjnym młodzieńcem o klasycznej urodzie. Damy lgnęłyby do niego gdyby nie wiecznie nieustępująca melancholia okrywająca jego oblicze. Z imieniem Juanity podróżuje po stanach.

Po pewnym czasie ujawnia swoją historię. Przed laty, gdy świat był dla Miguela prosty poznał on dziewczynę z sąsiedztwa. Jedni nazywali go głupcem, że oddał serce takiej osobie, inni głupcem zwali go słysząc jego marzenia – jakże proste – uzbierać pieniądze, osiedlić się, wraz ze swą wybranką założyć rodzinę i żyć prostym, lecz szczęśliwym życiem (marzenia tego nigdy nie porzucił). Zawsze miał bardzo zręczne ręce, co pomagało mu z powodzeniem wystawiać małe przestawienia kukiełkowe. Gdy osiągnął 17 lat, wsiadł na, oblepiony plakatami, wózek ojca zaprzężony w wiernego muła Felippe i pojechał szukać szczęścia i środków na realizacje planów. Podróżowali razem – on i jego ukochana. Z miasta do miasta. Gdy brakowało żywności żyli samą miłością, to jednak miało ulec zmianie. W jednym z wielu bezimiennych miasteczek, podczas przedstawienia Juanita wpadła w oko jednemu grubemu bandziorowi. Nie przyjmował on odmów i próśb o zaprzestanie napastowania.

Zostawili mnie myśląc, że nie żyję. Porwali Juanitę. Niemal-egzekucja odbyła się na samym środku miasta. Widział to szeryf i choć nie miał dosyć ludzi, by ruszyć za nimi od razu, posse wyruszyła. Ja trafiłem w troskiwe ręce Teresy i Oliviera Tensorów. Gdy doszedłem do siebie na tyle by móc samemu wstać Tenserowie powiedzili mi, że posse wróciła bez niczego wyłączywszy zbeszczeszczone zwłoki mojej ukochanej. Szeryf nakazywał mi rozsądek, wsadził do więzienia bym ochłonął. Wtedy jednak me serce zamarzło a w głowie było tylko jedno – Zemsta! Raul ‚Burrito’ Velasqez!!! Będę rozkoszował się chwilą, gdy wytnę twoje serce i zjem je na surowo!!!

Dostrzegłem tylko pojedyńczy szczegół niepasujący do mego planu. Nie potrafiłem władać bronią. Och Fortuno, jakże dziwnymi drogami toczy się twe koło! Poza miastem natrafiłem na chatę byłego szeryfa, Szalonego Jacka Woodly’iego. Zgodził się pokazać mi jak posługiwać się bronią pod warunkiem, że odłożę karabin gdy zemsta się dopełni. Przyrzeczenia tego pragnę dotrzymać. Jack stwierdził, że na naukę strzelania z rewolwerów już za późno. Nigdy nie dorównam najlepszym. Jednak pewna ręka wypracowana przez lata treningu przy teatrzyku sprawiła że mogłem zestrzelić puszkę ze 100 kroków. Uzbrojony w te nowonabyte umiejętności wyruszyłem za Burrito. I zbliżam się do celu…


Troche więcej o samej postaci. Miguel nie potrafi pojąć pędu ludzi do doskonalenia się w sztuce zabijania. Życie ludzi poza ludźmi Burrita jest dla niego istotne. Jeżeli wyzwany, bedzie starał się odwieźć wyzywającego od pojedynku, gdy to zawiedzie, zabije go. Bez mrugnięcia okiem. Zabójcy i mordercy wszelkiego autoramentu to śmiecie, które zakłucają spokój pozostałych mieszkańców. Gdy zemsta się dokona, Miguel odwiesi broń. Będzie dalej podróżował po Zachodzie. Może pozna dziewczynę, którą pokocha równie silnie co swą pierwszą miłość. Wtedy zaprzestanie podróży. Do tego czasu jego domem jest droga.

 

Tomasz ‚SpinQ’ Wachla

About Tomasz Wachla

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Deadlands, DL po raz trzeci ,

Comments are closed.