Scarred Lands – Fragment Kroniki Tramierafontów

(…)

Byly to czarne dni. W hallu panowala cisza, jakby nie jeden panicz Kastor a wszyscy domownicy byli o krok od przekroczenia granicy między światem doczesnym, a wiecznością. Nikt nie ważyl się podnieść glosu nad szept. Lady Tramierafont spędzala cale dnie przy lożu umierającego panicza, matczynymi lzami starając się ostudzić gorejące od choroby cialo syna. Lord dzień i noc i pelnej zbroi klęczal w kaplicy, zanosząc modly do Coreana – jego wiara pozostala niezachwiana, choć wszyscyśmy wiedzieli, że bogowie milczą w tych strasznych dniach i nie ma ratunku w Niebiesiech.

Jedynym, który nie mógl się pogodzić z bezlitosnym wyrokiem Bogów byl sir Argos, mlodszy brat Lorda. Mlody rycerz o gorącej krwi spędzal cale dnie w siodle, szukając okazji do utopienia swej zgryzoty w posoce wrogów.
Ósmego dnia, w święto samego Pana Naglej Śmierci, sir Argos powrócil późnym wieczorem do majątku, lecz nie powrócil sam! Wiózl ze sobą pannę przecudnej urody, o wlosach zlotych jak slońce i oczach zielonych jak elfia puszcza. Na twarzy mlodego rycerza malowala się bladość i niezwykle przejęcie, a pierwsze kroki skierowal do Lorda. Zamknięci w komnacie dlugo rozmawiali, gdy w tym czasie Makk, chlopak z kuchni spróbowal zagadnąć milczącą piękność o to, skąd przybywa i jakie nowiny przynosi. Zapytana niewiasta uśmiechnęla się, a ten uśmiech rozjaśnil pólmrok dormitorium, jakby kaplan zapalil magiczne światlo. Spojrzala na Makka, a gdy mlodziak zawstydzony odwrócil glowę, odpowiedziala mu zagadką:

„Przybywam z miejsca, w którym spotykają się wichry, na prośbę dawnego przyjaciela, który zwrócil się przeciwko mojemu ludowi, ale nadal ze wszech miar zasluguje na przyjaźń. Jestem zwiastunem wydarzeń, o których śpiewal będzie wiatr, grzmiala ziemia, trzaskal ogień i szumiala woda. Gdy nadejdzie czas i gdy wypelni się przeznaczenie, zamknięte dotąd bramy staną otworem a Skarn pozna imiona nowych bohaterów”

Gdy niewiasta skończyla, zapanowala cisza – nikt ze slużby nie umial pojąć jej slów, a żaden nie mial śmialości pytać się więcej. Wtedy piękna pani szepnęla: „Zabierzcie mnie do niego”. Ludzie poslusznie rozstąpili się i poprowadzili ją do solarium, w którym w objęciach matki konal dziedzic rodu Tramierafontów. Lady Tramierafont podniosla na obcą niewiastę oczy, których blękit zostal rozmyty przez wodospad lez a bijący od niej zloty blask obudzil w niej uczucie, które już niemal umarlo – nadzieję.
Nieznajoma podeszla do loża i polożyla dloń na rozpalonym niczym krasnoludzka kuźnia czole chlopca. Pogladzila Kastora po policzku i rzekla:

„Jakże pleć tego dziecka jeszcze niewinna, nie zaznaczona wiatrem, slońcem, ani najmniejszą blizną. Gdy dotknę po raz wtóry tego policzka, będzie już pokryty męskim zarostem i tak zimny, jak gorący jest teraz.”

Na te slowa wzdrygnąlem się lekko, ale Lady nie chciala slyszeć ponurej przepowiedni – oto, nieznajoma powiedziala jasno, że jej pierworodny syn nie umrze jak inne dzieci, że doczeka wieku doroslego!
Gdy uzdrowicielka wraz z matką prowadzącą bardzo slabego jeszcze Kastora zeszly do dormitorium, czekala na nie cala slużba, a także Lord i sir Argos. Sir Orvus Tramierafont, chorąży najmilościwszego króla Jeddrada, rycerz o sercu zahartowanym w latach srogiej wojny podszedl do syna, a lzy wielkości ziaren grochu plynęly mu po policzkach. Gdy już wyściskal chlopca zwrócil się do jego zbawicielki ze slowami:

„Dobra Pani, powiedz, jak mamy Ci dziękować, a przede wszystkim zdradź, komu zawdzięczamy cud, którego świadkami byliśmy”.

Nieznajoma odparla:

„Wiesz już wszystko, coś wiedzieć powinien, szlachetny sir Orvusie.”

Lord uklonil się nisko i odezwal się w te slowa:

„Dobrze zatem. Skoro nie jest Twoją wolą, abyśmy poznali Twe imię, uznam iż zostalaś zeslana przez najdostojniejszego z Bogów i jemu zlożę podziękowania za laskę, jakiej dostąpiliśmy”

Na to uzdrowicielka już nie odpowiedziala, ale w geście jakby przyzwolenia sklonila lekko glową.

(…)

Tomasz F Misiorek

About Tomasz F Misiorek

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
AD&D, AD&D - Scarred Lands ,

Comments are closed.