Z notatek posterunkowego Włodzimierza Iwanowicza – Opis Sesji I

24 sierpnia 1978r

Sprawdzam depozyt po Tarlińskim. Są tam jakieś dziwne książki, np. „Okultyzm i magia” napisana przez Świtkowskiego oraz  „Poza umysł i zmysły” Swana. Poza tym zauważam jakieś dziwne breloczki i gipsowy odcisk gumiaka, należący prawdopodobnie do mordercy Barskiej, oraz jego rysunkowa kopia. Robię też taką dla siebie.


25 sierpnia 1978r, do południa

Do Pudnik przyjeżdżają podejrzani obywatele i wynajmują pokój w miejscowym pegeerze. Ten sam pokój, który zajmowali uduszona Barska Monika i zaginiony Tarliński Andrzej. Jadę sprawdzić, co to za jedni. Są to Manc Andrzej – lekarz i Sosna Tomasz  – nożownik, przyjaciele zaginionego Tarlińskiego. Trzecim obywatelem jest Tyc Szymon –krewniak gospodarza Niebożka Wacława – bardzo sympatyczny dziennikarz, choć trochę niezdarny, bo o mało co nie rozbił flaszki.
Już teraz, żeby nie zapomnieć notuję, że Niebożek Wacław zootechnik prowadzi działalność przestępczą polegającą na czerpaniu korzyści materialnych z wynajmu państwowego mieszkania. Poza tym pędzi nielegalnie alkohol, którym rozpija swoich pracowników i gości.
W czasie spotkania w wynajmowanym pokoju przepytujemy Niebożka Wacława na okoliczność zamieszkiwania Barskiej Moniki. Niebożek twierdzi, że Barska nie puszczała się i nie posiadała dolarów, ani marek. Jest to bardzo dziwne, bo co taka samotna młoda kobieta mogła robić w pobliżu miejsca odwiedzanego przez turystów. Niebożek twierdzi, że pisała książkę albo pamiętnik. Sprawdzimy.


25 sierpnia 1978r, wczesne popołudnie

Kolega Tomasz urządza dla miejscowych dzieciaków pokaz rzucania nożami. Podobno pracuje w cyrku. Od razu wiedziałem, co to za jeden. Cyrk to wylęgarnia dla światka przestępczego i potencjalne miejsce szerzenia wrogiej propagandy przez agentów obcego wywiadu. Będę mu się bacznie przyglądał. Ale nożami rzuca nieźle.
Do pegieeru przyjeżdża objazdowy sklep. Od razu zbiera się grupka miejscowej ludności i dzieciaków. Kolega Andrzej za pomocą wódki i cukierków dowiaduje się, że za wsią mieszka trudniący się zabobonami niejaki Kurzaj Marian, lat około 60. Poza tym jest samotny i zielarz. Miejscowe baby z kolejki mówią, że Kurzaj trudni się też pozbywaniem się ciąż. Dowiadujemy się też, że Barską za życia przywoził do Pudnik chłopak na niebieskim motorze marki MZ z dwiema rurami. Taki motor ma syn I sekretarza z Kętrzyna Cygan Michał. Cygan był z Barską w dość zażyłych stosunkach, bo wkładał jej rękę w majtki. Muszę jeszcze potwierdzić czy to był on.
Co do objazdowego sklepu to zauważyłem, że sprzedawca Węgorski Andrzej sprzedaje wódkę poza kolejnością.


25 sierpnia 1978r, wieczór

Kontynujemy przepytywanie Niebożka Wacława na okoliczność wynajmowania pokoju Barskiej. Kontrolujemy jakość alkoholu nielegalnie produkowanego przez Niebożka. Jest dobry.


26 sierpnia 1978r, do południa

Przyjeżdżają Barscy, inżynier i inżynierowa, rodzice Moniki. Przywożą z sobą książkę, którą podobno Monika pisała. Barscy zapraszają nas na wieczór do dobrej restauracji w Kętrzynie, w której zazwyczaj za państwowe pieniądze rozpija się inteligencja. Koledzy Andrzej (lekarz) i Szymon (dziennikarz) czytają, bo im to najszybciej idzie, a potem opowiadają. Ja w międzyczasie sprawdzam gumowce w pegieerze. Dobrze, że mam odcisk tylko lewego buta, dzięki temu połowę mam już z głowy. W książce Barska pisze straszne rzeczy, z których jasno wynika, że chodziła do Kurzaja i była pod wpływem jego zabobonów. Postanawiamy po kolacji iść przesłuchać Kurzaja.


26 sierpnia 1978r, godz. 18:00

Na kolację jedziemy syrenką kolegi Andrzeja. W czasie kolacji nie dowiadujemy się nic ciekawego od Barskich. Za to inżynier Barski usiłuje przekazać nam łapówkę, niby jako część obiecanej nagrody za złapanie zabójcy swojej córki. Na moje spostrzeżenie kolega Andrzej wystawia inżynierowi Barskiemu pokwitowanie, bo kolega Tomasz nie chciał.


26 sierpnia 1978r, godz. 21:00

Idziemy do Kurzaja. Przepytujemy go na okoliczność znajomości z Barską Moniką. Znał ją ale do zabójstwa się nie przyznaje, bo był w tym czasie w szpitalu. Dziwne, bo jak stwierdziłem w czasie tajnej akcji rysunek odcisku gumiaka pasuje właśnie do gumiaka Kurzaja. Nie zdradzam jednak tego podejrzanemu żeby go nie przestraszyć. W międzyczasie kolega Tomasz znajduje w stodole plecak podejrzewając, że to plecak zaginionego Tarlińskiego. Niestety znaleziony nie pasuje do opisu, bo jest stary. Kurzaj opowiada o jakichś złych duchach, co mieszkają na bagnach i w bunkrach, które mordują koty i kurczaki a czasem ludzi. Udaje mi się przyłapać Kurzaja na kłamstwie, z czego wynika, że to on sam morduje, ale nie zdradzam się z tym, zbierając kolejne poszlaki.
Kurzaj opowiada jeszcze, ze ten duch to prawdopodobnie duch oficera Hessa, który w czasie wojny dusił więźniów pracujących przy budowie bunkra. Duch podobno Kurzajowi nic nie robi, bo Kurzaj idąc na bagna zakłada zawsze poniemiecki mundur. Brzmiało to jak zabobon, przyglądałem się bacznie Kurzajowi i stwierdziłem, że tu akurat nie kłamał. Wietrzę tu jakiś spisek zachodnioniemieckiego wywiadu mający na celu zastraszenie miejscowej ludności. Będziemy to dalej badać.


26 sierpnia 1978r, noc

Analizujemy zebrane fakty dotyczące sprawy Barskiej i Tarlińskiego, oraz samogon Niebożka. Kolega Tomasz (nożownik) nie pije – może coś knuje. Abstynenci zawsze są podejrzani, bo wyłamują się z kolektywu.


27 sierpnia 1978r, do południa

Koledzy Szymon i Tomasz jadą zwiedzać Wilczy Szaniec. Co tam dokładnie robią to nie wiem. W każdym razie badają tajne wejścia do bunkrów i dowiadują się dokładnie gdzie zginęła Barska. Dziwne, bo mogłem im to miejsce pokazać, ale nie zapytali.
W tym czasie kolega Andrzej poszedł na osobistą rozmowę do Kurzaja. Tam upewnia się, że Kurzaj sam od siebie nie morduje, tylko wstępuje w niego zły duch i to robi. Andrzej podejrzewa, że działo się tak już wcześniej we wsi z innymi ludźmi. Potem Andrzej jedzie do wsi w poszukiwaniu starych poniemieckich mundurów, które przydałyby się w czasie wyprawy na bagna i do bunkra. Od któregoś z mieszkańców dowiaduje się, ze niemiecki oficer Hess wcale nie został zabity, lecz tylko zasypany żywcem w małym bunkrze przy północnej granicy, podczas jego wysadzania. Ponieważ wszystkie niemieckie bunkry były połączone podziemnymi tunelami, oznacza to, że przestępca wojenny Hess może żyć nawet do dziś!!!
W tym czasie ja jadę komarkiem do Kętrzyna. Potwierdzam, że właścicielem jedynego niebieskiego motoru marki MZ z dwiema rurami jest syn I sekretarza – Cygan Michał. Idąc przez miasto dostrzegam jego motor zaparkowany pod kościołem i jego samego jak z niego wychodzi. Świadczy to wyraźnie, że wrodzy agenci zaczynają atakować najsłabsze elementy w silnej strukturze naszej socjalistycznej władzy. Obawiam się, że będę musiał ostrzec I sekretarza.
Udaję się do archiwum gdzie przeprowadzam rozmowę z Nowickim Tadeuszem – archiwistą. Przeglądamy akta sprawy Barskiej. Znaleziono odciski palców i ślady butów na miejscu zbrodni, a jednak, prowadzący dochodzenie Kozieł Henryk umorzył śledztwo. Plotki mówią, ze zrobił to na polecenie I sekretarza. Postanawiamy omówić się na przepytanie przy pomocy alkoholu Kozieła za dwa dni, bo akurat wtedy są jego imieniny. Nowicki sugeruje spisek w Komitecie miejskim partii. Też tak podejrzewałem, tylko nic nie mówiłem. Żegnam się i wychodzę. Musze uważać na tego Nowickiego, może donosić.
Postanawiam wrócić do Pudnik i wtedy dostrzegam zaparkowany motor Cygana pod restauracją. Cygan Michał siedzi w rogu sali i pije. Zamawiam setkę i dosiadam się. Niestety Cygan nie jest skory do rozmowy. Wychodzę i wracam do Pudnik.


27 sierpnia 1978r, wczesne popołudnie

Spotykamy się wszyscy zainteresowani sprawą i wymieniamy informacje. Wychodzi na to, że to cygan zabił Barską, tak jak od samego początku podejrzewałem. Kolega Tomasz postanawia jechać do miasta, żeby upewnić się, że Cygan Michał też był opętany przez złego ducha podczas morderstwa. Znajduje go już w innej restauracji. Cygan potwierdza, że chyba zabił, bo ma straszne wyrzuty sumienia i cos w środku go gryzie. Ale nic nie pamięta, a jego ojciec i tak wszystko zatuszował. Tomasz wraca do Pudnik. Martwię się czy Cygan nie poinformuje o wszystkim ojca, wiedząc że ktoś wciąż interesuje się ta sprawą.

Krzysztof ‚Ozzy’ Dobosz

About Krzysztof Dobosz

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
ZC PRL lat 70-tych, Zew Cthulhu ,

Comments are closed.