Andrzej Manc

Urodził się w Warszawie w 01.12.1945.

Po ukończeniu ogólniaka zaczął studiować medycynę z specjalizacją – psychologią. Po studiach rozpoczął praktykę w Przychodni Zdrowia.

Jest również zatrudniony w Akademii Medycznej gdzie prowadzi zajęcia oraz próbuje zrobić doktorat.

W czasie praktyki lekarskiej miał przypadki, które klecha ( jest ateistą) nazwałby opętaniem a które obudziły w nim zainteresowanie kwestiami paranormalnymi. W swoich publikacjach stara się nie poruszać tych kwestii w sposób jawny – wie ze społeczeństwo jest nieprzygotowane na tego typu informacje, ale zbiera dane do książki którą kiedyś opublikuje. Nie jest szczególnym osiłkiem, ale ćwiczy Judo. Lubi dużo czytać.

Należy do Polskiego Towarzystwa Parapsychologicznego.

Ma wygląd typowego intelektualisty ;)) – dość niechlujne za długie rozrzedzone włosy blond, okulary – chodzi w powycieranym swetrze. Nie urzeka na pierwszy a nawet drugi rzut oka.

Silnie wierzy w swoja teorie tzn. ze istnieją duchy, które są emanacją umysłu którą zaczyna żyć swoim życiem itd. – to jego sposób na wytłumaczenie zjawisk paranormalnych.

Wierzy że jest w stanie to udowodnić – i zbiera dowody gdzie się da.

Poniżej wstęp do opracowania Andrzeja.

 

 

Esencja Duchowości

Wstęp

 

Dla każdego chyba z nas jest oczywiste, że w naszych ciałach mieszka COŚ.

Czy to COŚ nazwiemy tak jak chcą doktryny kościelne duszą, czy też duchem, lub też Esencją duchowości jak wole go nazywać jest to obojętne. Ważny jest sam fakt, który nie podlega dyskusji.

W mojej pracy chciałbym opisać moją analizę cech tejże Esencji. Wiem, że teza postawiona w pracy może zdziwić niejedną osobę, ale argumenty użyte do jej udowodnienia, mam nadzieję, przekonają wszystkich niedowiarków.

W świecie nas otaczającym zachodzi wiele zjawisk, które trudno wytłumaczyć przy założeniu ścisłej integralności ciała jako nieożywionej materii i Esencji, która je wypełniając daje mu życie. O ileż prostsze jest wytłumaczenie tych zjawisk przy założeniu, że Esencja może ulec rozłączeniu z ciałem, a mając siłę przyobleczenia się w materię żyje dalej.

Esencja jako taka może rozstać się z ciałem np. momencie śmierci i żyć dalej na ziemi wykorzystując materię otoczenia do ukształtowania swojego ‘ciała’. To w prosty i logiczny sposób tłumaczy fakty istnienia duchów. Może też obrać sobie za cel ciało innego człowieka, w którym wtedy walczą dwie Esencje i to właśnie ten okres walki był postrzegany w zamierzchłych czasach jako opętanie a dzisiaj widzimy w tym silne zaburzenie osobowości. Gdy przybysz wygra walkę mamy doczynienia z opisywaną w literaturze nagłą zmianą osobowości. Esencja może też wypływać z ciała dając możliwości operowania przedmiotami bez udziału ciała. To w prosty sposób tłumaczy zdolności telekinezy, ‘ludzi-magnesy’ itd. Wielu ludzi też posiada zdolność ‘Widzenia Esencji’ nazywaną mylnie ‘Widzeniem Aury’. Sami państwo chyba przyznają, że przyjęcie jednej dość chyba intuicyjnej tezy daje silne narzędzie do wytłumaczenia tak wielu zjawisk, których pozornie nie da się wytłumaczyć.

W dodatku chciałbym udowodnić, że każdy z nas może kształtować możliwości własnej Esencji, z których umiejętne korzystanie przynosi wiele korzyści zarówno w zakresie równowagi i mocy psychiki jak tez i sprawności fizycznej ciała – materii, którą obrała sobie Esencja – bowiem owa Esencja daje mu siłę. Trening taki można uzyskać poprzez medytacje, które stosują od wielu wieków cywilizacje wschodu. Trening taki stosuje od wielu lat z znakomitymi skutkami.

Zachęcam do lektury – mam nadzieję, że dowody przytoczone w pracy przekonają Państwa do głównej tezy tego opracowania.

 

Co do ciekawostek to założyłem tworząc postać że będzie ona wieczorami medytować, ale w czasie gry jakoś tak się dziwnie złożyło :) ze wieczory kończyły się libacjami no i nici z medytacji :)))..

Ireneusz ‚V’ Morawski

About Ireneusz Morawski

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
ZC PRL lat 70-tych, Zew Cthulhu ,

Comments are closed.