Dodatek do wstępu Świacie Gasnących Słońc

(c) Funky, 2003-2004


1. Kim można grać?

Dana kasta (gildia, ród szlachecki itp.) nie jest monolitem. Członkowie zajmują się różnymi sprawami, mają różne zainteresowania. W gildii przewoźników są piloci, kupcy (a najczęściej  jedno i drugie razem), żołnierze, kontrolerzy ruchu, technicy (bardziej zaawansowanymi rzeczami zajmuje się już Gildia Inżynierów), archeolodzy, wędrowni nauczyciele czy też wędrowni artyści. Nawet dany odłam Kościoła nie zawiera tylko księży np. Ortodoksja Urth założyła zakon Mieczy Lextiusa (rycerze zakonni wywodzący się ze szlachty), którzy odgrywają rolę strażników, posłów, opiekunów, ochroniarzy. Szlachcic też może zajmować się bardzo wieloma różnymi rzeczami i mieć różne zainteresowania. Dany ród szlachecki ma swoje wojska, wywiad, flotę (ale na statku pilotem będzie zaufany Przewoźnik!, a naprawiać statek będzie Inżynier!). Oprócz 5 rodów królewskich występuje cała masa rodów o niższym statusie, w większości jakoś zależnych (lub podległych) od rodów królewskich. Przedstawicielem takiego rodu również można grać!

2. Kto tu jest Panem i do kogo to należy?

To, że jakaś siła ma daną planetę nie oznacza, że tylko ona tam występuje i wszystko robi. Np. na planecie rodu Li Halan, kontynent X będzie należał do jakiegoś księcia Li Halanów (on będzie dzierżył władzę) ale 6 kopalń srebra na nim znajdujących się może należeć do np. Pozyskiwaczy lub Pośredników, obszar 100×100 km może należeć do Wojennego Bractwa, banki w stolicy do Glidii Sędziów, port kosmiczny do Przewoźników, stocznia produkująca statki do Inżynierów itp. Wyspa Y może należeć do barona Li Halanów, a wyspa Z do baroneta Hawkwood’ów, który po wojnach o tron na mocy jakiegoś paktu się tu osiedlił (i oczywiście w ramach swojej wyspy ma władzę absolutną).

3. Kwesta Wiary i Religii

Prorok Zebulon – podłożył podwaliny pod obecny Kościół. Żył (bardzo długo) w drugiej połowie 3 tysiąclecia (czasy diaspory), grubo przed II Republika. Był wielka osobowością, chrześcijańskim kapłanem, podróżującym od świata do świata. Zafascynowany nowymi możliwościami ludzkości (gwiezdne wrota) wyruszył aby odnaleźć Twórcę wszystkich ciał niebieskich. Jednakże w roku 2723 ujrzał Święty Płomień (uosobienie Wszechstwórcy i światła Słońc dającego Życie) – Wszechstwórca zesłał mu wizje i kazał powieść ludzkość ku dalszej eksploracji kosmosu, powiedział mu tez o demonach wśród gwiazd pragnących ugasić Święty Płomień. Zebulon stworzył nowy ruch religijny (Wszechstwórca, Święty Płomień, odrzucenie zła, rozwijanie cnót, poszukiwanie, niechęć do bezdusznych maszyn). Zebrał wielu wiernych z czego najważniejsi byli jego apostołowie wiary (8 apostołów, każdy patronował jednej ważnej cnocie). Zginął w wypadku podczas pokonywania Gwiezdnych Wrót. Najważniejsze jego nauki zebrano w Ewangeli Omega.
Na przestrzeni wieków powstało wiele różnym odłamów kościoła, interpretacje słów Proroka też były różne, wiele dokumentów uznano za zakazane lub je odrzucono. Obecnie każdy odłam widzi rzecz trochę inaczej ale wszyscy w ten czy inny sposób opierają się na Proroku, Ewangeli Omega, Świętych apostołach (choć wcale nie chcą aż tak bardzo poszukiwać nowych Światów i prawd wśród Gwiazd). Najprościej – rolą Kościoła jest pokazanie właściwej drogi i odróżnienie dobra od zła (Ortod. Urth). Gwiazdy Gasną bo ludzie grzeszą – powszechna opinia wyznawców Ortodoksji.
Ortodoksja wierzy, że dusza człowieka jest zwierciadłem dla Boskiego Światła Wszechstwórcy (Święty Płomień pochodzi wedle nich tylko od Wszechstwórcy). Odbijając blask dusza łączy się ze Wszechstwórcą. W blasku światła gromadzą się też dusze po śmierci. Najgorsze co może spotkać Cię po śmierci to ciemność pustki – samotna dusza zgubi się pośród mroków i może zostać pożarta przez demony. A Eskatonicy wierzą, że każdy ma w sobie cząstkę (iskrę) Świętego Płomienia, którą trzeba pielęgnować i rozwijać (rozpalać). Własne światło pomoże znaleźć właściwą drogę po śmierci.
Ponieważ Prorok był idealnym zwierciadłem jego śmierć podczas skoku przez Gwiezdne Wrota uświęciła gwiezdne szlaki oczyszczając je z mroku i czyniąc podróże bezpieczniejszymi.
Grzechy (zasłaniają światło Świętego Płomienia) to: duma, pycha, chciwość, zazdrość, żądza, lenistwo, gniew, kłamstwo, bluźnierstwo, herezja,
Cnoty (w nawiasach święci apostołowie Proroka związani z nimi): pokora (Hombor Żebrak), dyscyplina (Ven Lohji, Ur-Obunka), współczucie (Amaltea Uzdrowicielka), sprawiedliwość (Maya Pogardzana), lojalność (Lextius Rycerz), obrona i dawanie ochrony (Mantius Żołnierz), poszukiwanie (Paulus Wędrowiec) i mądrość (Horacy Uczony). Oczywiście do cnót należy też dodać wiarę i pobożność.
Czyny Świętych (Apostołów Proroka) są inspiracją dla zwykłych ludzi, którzy często się na nich powołują w codziennym życiu „Jesteś mądry niczym Horacy”, Zwycięski żołnierz: „Mantius mnie natchnął”

Są też inne wyznania. Np. lokalne wierzenia, wierzenia natury, obcych itp. Jednakże są tępione (To Herezja!!!) i w porównaniu do Wszechświatowego Kościoła się nie liczą. Część obcych wierzy w to samo co ludzie, a część ma swoja wiarę. Np. było 8 apostołów, ale Kościół obecnie uznaje 7 (traktuje ich jak świętych). Ósmy był ur-obunem (!) płci żeńskiej (cnota – dyscyplina) – ją Kościół ignoruje. Ur-obunowie oczywiście uważają ją za świętą (Obuński odłam Wszechświatowego Kościoła).
Zasadniczo – Obcy wśród ludzi mogą wierzyć (choć nie muszą) w to co ludzie, obcy w rezerwatach będą mieli raczej swoja wiarę. Sytuacja obcych trochę przypomina sytuacje Indian na Dzikim Zachodzie.

4. Prawo

W skrócie: chaos i samowolka. Władza Siły.
Jest sobie planeta X, np. kontynentem rządzą Decadosi. Oni są wiec tam prawem. Oni wystawiają siły porządkowe (np. Straż Miejską). Oni będą decydować (lub ich przedstawiciele) co zrobić ze złapanym złodziejem (choć z drugiej strony sąd w danym mieści może należeć do Gildii Sędziów). Jednakże bardzo często cześć spraw porządkowych się olewa albo zostawia Kościołowi. Kwestie sporne wysokiej rangi (np. Kościół – szlachta) może np. rozstrzygać przedstawiciel Gildii Sędziów (Szare Twarze).
Przedstawiciele Cesarza będą się cieszyć sporą władzą ale ponad pewna granice mogą nie przeskoczyć.
Kościół robi swoje o ile inne Siły mu pozwalają (a w sprawach drobnych i średnich na pewno pozwalać będą). Avestianie mogą więc na środku ulicy spalić „czarownicę” z Gildii Przewożników, a stojący 10 metrów dalej 5 żołnierzy Decadosów palcem nie kiwnie. Załóżmy, że teraz pokaże się przedstawiciel Cesarza, który powie „Uwięzić tych kapłanów” – to jeśli jest znany (żołnierzom) mogą się rzucić na Avestian ale wcale nie musza oczekując rozkazów od Decadocsow (ponadto Avestianie są grożni więc pewnie ten obrót spraw by zwyciężył). Załóżmy jednak, że ktoś na owych kapłanów się rzucił i jest parę trupów i kilku kapłanów w lochach – rozróba gotowa bo Kościół raczej tak tego nie zostawi. Pytanie – czy Gildia Przewożników tak to zostawi?
Aha – jeśli w tym przykładzie spalono by jakiegoś kmiotka czy wolnego najemnika to pewnie pies z kulawa noga nic by nie zrobił.

Tomek ‚Funky’ Kowalski

About Funky

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Gasnące Słońca, GS Pandemonium ,

Comments are closed.