Gasnące Słońca – Wspomnienia z Sesji V

Kontynuacja przygody trzeciej (trzecia jej część) na naszej 5 sesji w GS. Oprócz tego udało się rozegrać krótką przygodę (czwartą) której scenariusz wymyśliłem sam jako trochę „zapchaj dziurę”. Sesję rozegraliśmy: 17.01.2003

Wracając do swej gospody z obiadu u al-Mailików, BG w posępnych nastrojach dowiadują się, że Gildie z powodu nadciągającego kataklizmu desperacko szukają możliwości ucieczki z planety. I oni więc zaczynają rozważać różne możliwości ucieczki np. porwanie jednwego ze statków Pośredników jakie widzieli w ich obozie poza miastem.      W gospodzie wizytuje ich brat Pietro i jego Avestianie. BG mówią mu co nieco o magazynie Pośredników (że być może jest tam Endomar). Avestianie wizytują więc magazyn (a BG śledzą rozwój wydarzeń z daleka). Pośredniacy i al-Malikowie wpuszczają ich spokojnie do środka. Jednak podstęp się nie udaje – Avestianie nic ciekawego w magazynie nie znajdują (nie ma tam też Endomara) i nie dochodzi do żadnego starcia (na czym skorzystali by BG).
Wracając, unikają kolejnego zamachu na swoje osoby – tym razem wystarczająco wcześnie dostrzegają strzelca wyborowego gdzieś na dachu. Udaje im się uniknąć trafienia ale i strzelec ucieka.
Ricardo Almodovar Hazat dostaje list od Barona Huana Antonio Gomez Hazata. Zaproszenie na rozmowę. BG idą więcna audiencję. Baron wyjaśnia różne swoje intencje, proponuje pojednanie w obliczu niebezpieczeństwa i kataklizmu. Razem z BG chce obmyślić plan ewakuacji z planety (on sam jest tu nowy więc nie bardzo orientuje się w stytuacji i nie ma jeszcze znajomości i układów). W dowód pojednania ofiaruje Ricardo piękny i kosztowny rapier. BG mówią mu o pewnych swoich zamierzeniach np. ew. porwaniu statku Pośredników.
Wieczorem, po pierwszym trzęsieniu ziemi i przy widoku znów większego księzyca, Arystokraci zostają wezwani na dwór władcy planety – księcia Sharna Decados. Szlachetniejsi z BG również tam podążają. Arystokraci są spanikowani (zerkanie w górę, nerwowość, krzyki), chcą odlatywać! Książe próbuje uspokajać sytuację. Odbywają się różne próby ułożenia planów ewakuacyjnych (i tak wszyscy na raz się nie zabiorą). Do księcia BG nie mogą się dopchać – jest zbyt zajęty i otoczony zdenerwowaną szlachtą.
W nocy BG przebywają w pałacu Hazatów, gdzie jest bezpieczniej. Dochodzą do nich różne wieści: w slamsach – kompletna panika, przy porcie kosmicznym dochodzi do starć z masami ludzi, ktoś bez umaru wybija ludzi z Gwardii Modliszki … Nad ranem dochodzi do początku walki pomiędzy Modliszkami a Gildią o port kosmiczny.
BG coraz bardziej zaczynają być nerwowi i się spieszyć – proponują baronowi Antonio Gomezowi Hazat wspólny atak na magazyn.
Rano wizytuje ich siostra Amalteanka. Informuje BG, że Endomar Sordiek się znalazł i żę Siostra Elishea DeSalvo prosi w związku z tym o spotkanie.
Poprzez siostrę DeSalvo spotykają się w tajemnicy z Endomarem (w pewnej piwnicy w slamasach). BG pomimo swej odrazy dla Endomara (Inżynier co jakiś czas spogląda wygłodnialym wzrokiem na co po niektóre partie mięśni BG …) wysłuchują jego historii. Endomar chce uciec prześladowcom i wydostać się z planety. BG uważa za swych możliwych wybawicieli (ufa siostrze Elishei) im więc mówi całą prawdę. BG dowiadują się najpierw, iż upadek księzyca to mistyfikacja al-Malików i Pośredników. Potem słuchają całej historii …
Inżynier Sordiek podpadł inkwizycji jeszcze na Ligheim (przy badaniu techniki II Republiki zaraził się jakimś wirusem i teraz musi jeść ludzkie mięso). Uciekł więc na Pandemonium. Tutaj jednak został sprzedany przez swą Gildię Markizowi Amilowi Saladynowi al-Malik. Markiz kazał mu najpierw wycenić wielką kolekcję znalezionych na planecie zbiorów z okresu II republiki (to co jest w magazynie). Następnie dowiedział się od Endomara o zblizającej się koniunkcji księżyców, o złudzeniu optycznym przez to wywołanym (Wieczny Płomień w towarzystwie dwóch innych księżyców wydaje się większy), o tym iż z powodu awarii maszyn terraformatorskich księżyc faktycznie obniża swą orbitę i wystąpią trzęsienia zmiemii. Jednakże prawdziwy upadek księżyca może nastąpić za 30 lat, a nie  jutro. Wykorzystywany Endomar zdołał jednak uciec do slamsów. Obecnie szukają go praktycznie wszyscy, a al-Malikowie, Pośrednicy i Avestianie chcą go zabić.
Na podstawie tej opowieści BG domyslają się szczegółow misternego planu al-Malików i Pośredników. Wiedza od Endomara + opowiednie plotki o niechybnym upadku Wiecznego Płomienia pozwoliły zwieść wszystkich mieszkańców stolicy i śmiertelnie ich wystraszyć wizją kataklizmu. Al-Malikowie korzystając z chaosu wybili potajemnie znaczną część gwardii Modliszki osłabiając tym samym Decadosów. Teraz al-Malikowie chcą aby wszyscy w panice opuścili Węzeł. Pozwoli im to w spokoju przenieść towary z magazynu na swój statek. Nikt by ich nie kontrolował, a zarobek byłby wielki. Na dodatek opuszczenie stolicy pozwoliłoby przejąć w praktyce Węzeł od osłabionych Decadosów. Od tej chwili panem na Pandemonium byłby już tylko markiz Amil Saladyn al-Malik … Wyjaśniło się też kto stał za zamachami na chcących odnależć inżyniera Endomara Bohaterach Graczy.
BG potajemnie transportują Endomara do pałacu Hazatów. Każdy realizuje jakieś własne plany w związku z wiedzą jaką teraz posiadają. Ortolfus skupuje za pól darmo nieruchomości na Bazarze. Ricardo i Baron Pernados zawiązują sojusz Decadosów z Hazatami przecwiko al-Malikom i pośrednikom. W zamian za informacje książę Sharn obiecuje różne profity. BG wykładają karty i Endomara „na stół” …
Żołnierze Decadosów i Hazatów atakują posiadłość al-Malików zabijając m.in. Markiza Amila Saladyna. Ludność zostaje uspokojona. Hazatowie otrzymują w nagrodę posiadłość al-Malików. Wszyscy BG dostają różne dowody uznania od księcia (gł. nieruchomości), a na dodatek Ortolfus nieźle obławia się na poczynionych przez siebie interesach zostając przy okazji właścicielem pewnego dobrze prosperującego sklepu w centrum Bazaru …

——-Przygoda 4 „Golem w ruinach”
2 dni póżniej z samego rana baron Hazatów Huan Antonio Gomez wzywa BG do siebie w pilnej sprawie. Dotarło do niego wezwanie o pomoc przejęte przez Przewoźników. Klika miesięcy temu wyruszyła gdzieś w pustkowia planety wyprawa barona Szewczenki Hazata (trochę awanturnika i poszukiwacza skarbów) i teraz ta właśnie wyprawa wzywa pomocy. Coś ich zaatakowało. 4 z nich zginęlo, 3 jest jeszcze żywych w tym ranny baron. Oprócz tego są jeszcze koordynaty gdzieś w górach, setki kilometrów stąd …
Baron Gomez zawiera szybką umowę z przewoźnikami. Podrzucą BG swoim statkiem kosmicznym, następnego dnia zabiorą. W zamian co znajdą na miejscu wartościowego, należy do nich. BG zabierają do pomocy 2 żołnierzy Hazackich (Romirez i Maletta) i w pośpiechu wyruszają.
Statek dolatuje do gór. Niestety nie ma gdzie wylądować. BG i Przewoźnicy opuszczają się więc na linach wraz ze sprzętem. Znajdują się w stromej dolinie – teren po dużym trzęsieniu ziemi. Spore skały, jakieś ławice piachu, wyloty jaskin (niektóre ze strumykami), male krzaczki, mech.
Niedaleko, przy zboczu znajdują ruiny  – część ziemi musiała się usypac i kilka budowli częściowo wystaje z podłoża. W jednej z nich jest aktualnie wybita świeża, spora dziura, w której bez problemu może zmieścić się człowiek. Dodatkowo naokoło są szczątki ciał: obgryziona i oderwana noga z butem, oderwana głowa z dziurą od góry (bez mózgu i bez oczu – jakby wyjedzone), szczątki jednego uwiązanego konia. Sporo śladów krwi i ślady jakiejś ostrej walki.
Poddenerwowani Przewożnicy myszkują szybko wszędzie (do ruin wchodzą również) i zabierają to co znajdą (resztki sprzętu wyprawy i pozostawioną broń). Odlatują. BG zostają sami i bez wsparcia.
BG robią rekonesans. Znajdują jeszcze kilka kawałków ciał w dalszych częściach doliny. Idąc po tropach dochodzą do jaskini gdzie znajdują kolejne szczątki ciał m.in. zmasakrowane ciało jakiegoś pozyskiwacza. Wszystko wskazuje na jakąś wielką bestię. Jaskinia jednak ma wiele wylotów i trop się urywa.
Koncentrują się teraz na ruinach. Schodzą w głąb i okazuje się, że wyprawa barona Szewczenki próbowała w zasypanym korytarzu odkopać drzwi ale nie zdążyła. BG pracują wytrwale dalej. Wieczorem, po odkopaniu, oprócz drzwi pokazuje się jakieś małe urządzenie z klapką (3 przyciski + wyświetlacz). BG udaje się je uaktywnić i spowodować proces samonaprawy zepsutych drzwi (przewidywane kilka godzin). Jednak inne komunikaty świadczą o awarii większości układów systemu.
Nastaje noc. Czekając na samonaprawę drzwi, BG robią wewnątrz ruin umocnienia na wypadek wizyty bestii. W końcu doczekują się. Wielka pokryta łuską bestia próbuje wyciągnąć ich na zewnątrz ale kiedy jej ryki nic nie dają poirytowana wskakuje do środka ruin. Wywiązuje się walka. Bestia atakuje szponami i paszczą. Ginie jeden z żólnierzy Hazatów, drugi zostaje cięzko ranny ale wspólnym siłami udaje się bestię zabić. W międzyczasie drzwi stają otworem i zaciekawieni BG wchodzą do wnętrza setki lat nie używanego korytarza.
Nagle system rozpoznaje w BG intruzów. Drzwi zamykają się odcinając ich od wyjścia. W jednej ze ścian otwierają się kolejne drzwi i wytacza się metalowy, człekopodobny Golem (2 metry, kończyny uszkodzone, wystające przewody i elektronika). Zgrzytliwy głos: „Dezintegracja intruzów!” Podnosi powoli uszkodzoną rękę z jakimś urządzeniem ale nic się nie dzieje. Potem podnosi szybko drugą rekę i  … nic. „Awaria broni głownych, uaktywniam bron pomocnicza!” W międzyczasie BG nie czekają na rozwój wypadków ale uciekają w głąb korytarza. Niestety wkrótce korytarz się kończy. BG przygotowują się do walki i atakują: jedni strzelają w odsłonięte częsci Golema, inni leją go wodą w nadzieji na spięcie. Golem atakuje z laserów. Szybko jednak kolejny litr wody powoduje zwarcie i Golem powoli nieruchomieje. Niestety, sługa barona Pernadosa – Harkon, chcąc dobić golema uderza go swoim karabinem. Potężne wyładowanie przebiega pomiędzy golemem, karabinem i sługą. Harkon pada martwy.
W niszy, którą opuścił golem znajdują broń laserową i inne rzeczy, choć widać, że kiedyś tu było wszystkiego dużo więcej. Znajduą też panel kontrolny – udaje im się awaryjnie otworzyć drzwi co ratuje im życie. Reszta ruin jest zasypana …
Rano wyciągają golema. Znajdują też ciało barona Szwczenki (ptaki zaczęły się nad nim gromadzić w dolinie). Zginął od jakiś latających stworów, wyssysających mózg. Brrr….
Zgodnie z umową pojawia się statek Przewoźników. Jednak kiedy widzą oni, iż BG zdobyli w ruinach Golema, próbują im go zabrać, a ich uśmiercić. Dochodzi do walki. Jeden z przwoźników ginie. Wtedy do gry włącza się statek i zaczyna bombardować wszystko. BG uciekają do ruin. Kiedy parę godzin póżniej wychodzą Przewoźników już nie ma.
Dzięki własnej przezorności (zabrali odpowiedni sprzęt) BG wzywają pomoc w postaci Decadosów. Wkrótce przybywa po nich statek i szczęśliwie wracają do Węzła.

————–Koniec przygód.
P.S. Jesienią 2003 nastąpiła kontynuacja przygód w Gasnących Słońcach – zobacz: „Gasnące Śłońca – Odyseja”. Występuje tam dwójka bohaterów z przygód na Pandemonium: Ricardo i Ortolfus.

Tomasz ‚Funky’ Kowalski, MG

About Funky

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Gasnące Słońca, GS Pandemonium ,

Comments are closed.