Ortolfus Godesmannus

Ortolfus Godesmannus mówiący o sobie „prostaczek Boży”, urodził się w
chłopskiej rodzinie na Cadavusie. Kiedy skończył 9 lat, poszedł na
służbę do klasztoru Kontemplatów Dni Zaprzeszłych.
Klasztor dysponował skarbem – komputerem bibliotecznym. Mnisi
poświęcali żywoty przepisując zawartość plików na pergamin, ale co
odważniejsi z nich zgłębiali zakazane tajniki technologii. Ortolfus
podpatrywał ich i naśladował, w rezultacie, jego światopogląd
pomieszał się okrutnie – z jednej strony służba w klasztorze
obudziłą w nim głęboką wiarę, a z drugiej wzbudziła wielki szacunek
i umiłowanie technologii.

Kiedy skończył 15 lat, zaproponowano mu kontynuowanie służby już w
charakterze mnicha, ale nie skorzystał. Uciekł, trafił do miasta,
stamtąd na statek i dalej. Jego marzeniem była Gildia Inżynierów, ale
bez pieniędzy i kontaktów nie miał szans, został więc Pozyskiwaczem.

Wysoka „świadomość techniczna” okazała się w tej profesji
wielce przydatna, potrafił korzystać z urządzeń niedostępnych
prostym złodziejom. Szybko zresztą wyspecjalizował się w tym, co
robi do dziś – zdobywaniu i sprzedawaniu relikwii i wszelakich
dewocjonalii. W poszukiwaniu towaru zwiedził wiele planet, buszował
po wielu grobowcach i ruinach. Pewnego razu, dostał propozycję zbyt
kuszącą by nie skorzystać – obrabowanie grobu ortodoksyjnego
świętego, płatne w technologii. Grób był dobrze zabezpieczony, ale
przedsięwzięcie się powiodło. Nagrodą była tarcza energetyczna,
pistolet laserowy i licznik promieniowania.

To było 3 lata temu, od tego czasu interes się już nieźle kręci.
tarcza została zniszczona, licznik sprzedany, został tylko laser.
Ale też ciężkie wyrzuty sumienia po świętokradztwie.

Życie toczy się dalej. Chwilowo pieniądze są, ale zaczynają
powoli topnieć, na handlu dewocjonaliami wielkiego interesu zrobić
nie można. Trzeba wyniuchać jakieś ruiny albo wraki i zdobyć znowu
jakiś cenny towar.

TFM

About Tomasz F Misiorek

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Gasnące Słońca, GS Pandemonium ,

Comments are closed.