Inkwizycja sesja II

cd.
Pani Ishiyoka była dziwna. Najpierw skłamała że Patricia zostawiła w jej sklepie kartę kredytową, a później objawiła się w niej jakaś dzikość. Potem jednak uspokoiła się i wyznała szczerze, że przywiodły ją do szpitala wizje, w których widziała chwilę napaści na Patricię. W tych wizjach widziała oczyma swego zmarłego przed rokiem męża, Riuichi, który był gangsterem i zginął zadźgany nożem. A zatem prawdopodobnie powstał on z grobu i jako Nieumarły zapragnął pociągnąć w objęcią Śmierci swą byłą żonę, nawiedzał ją przeto wizjami, a w końcu nakazał jednemu z służących mu prawdopodobnie bandytów w skórach, ażeby ją porwał. Ten jednak pomylił się i ofiarą upiora padła przypadkowo Patricia Stark. Zaleciłem pilnowanie wdowy Ishiyoka, sądzę bowiem że jej przeklęty mąż nie odstąpi od niej i będziemy mogli go pochwycić.
Przed szpitalem dołączył do nas przysłany z Chicago brat Piotr. Choć jest młody, wyczuwam w nim spokój i Wiarę, która choć skażona nieco ekumenizmem, promieniuje z niego dodając nam wszystkim otuchy. Po południu dotarła do nas także siostra Anna Magdalena, przywożąc ze sobą kompletną zdaje się izbę tortur. Pomoc tych dwojga zda się nam bardzo.
Wieczorem postanowiliśmy z braćmi Erwinem i Piotrem pójść do baru w którym brat Erwin bywał już wcześniej i gdzie bywają także młodzi gangsterzy w skórach zwani ‘bosozoku’. Brat Piotr rozpytał się o bladego młodziana, zwanego ‘Gusari’ co znaczy ‘łańcuch’, który wcześniej wydał się podejrzany bratu Erwinowi, dowiedzieliśmy się też o innych grupach przestępców, Yakuzie, Furio, a także – niech nam Bóg wybaczy – nadużyliśmy nieco alkoholu.
Niestety zabrakło czasu aby zająć się wdową Ishiyoka, ale jutro naprawimy to niedopatrzenie.
Osaka, 12 listopada, AD 2000


JE Andrea Bontanelli
Prowincjał Stowarzyszenia Św. Leopolda w Bombaju

Ref. 04/2000

Wasza Eminencjo,

Jesteśmy coraz bliżsi celu. Sytuacja komplikuje się jednak i wydaje się pewne, że mamy do czynienia co najmniej z dwoma, być może wrogimi sobie Nieumarłymi, lub co bardziej prawdopodobne Demonami.
Dziś do szpitala w którym leżała Patricia Stark trafiła także pani Ishiyoka Aiko, która chciała sobie odebrać życie, kuszona przez swego męża, który jak teraz sądzę jest raczej Demonem niż Nieumarłym. Pani Aiko opowiedziała nam dziś dokładnie jakie wizje miewała już wcześniej, a zawsze w tych wizjach była swym byłym mężem, Riuichi. Była więc wizja tonięcia, gdyż Riuichi został znaleziony w kanale, potem wizja płonięcia, bo został zgodnie z miejscowym obyczajem spalony (więc nie ma ciała !), potem Aiko znajdywała w domu kwiaty jakie dawał jej Riuichi i nie było wiadomo kto je dostarczył. W końcu – o czym wiedzieliśmy już wcześniej – Aiko widziała oczyma Riuichi napaść na Patricię i widziała strach w jej oczach. Wyznała także, że kiedy przyszła do szpitala ogarnęła ją jakaś bezbożna żądza, która ją przerażała, co mogło być czasowym opętaniem przez Riuichiego – Demona. W końcu kiedy zażyła pigułki chcąc się otruć widziała nagą kobietę, która ocalił jej życie, ale traktowała ją z pogardą jaką tylko sługa diabelski mieć może dla życia ludzkiego. Sądzę że ta kobieta jest innym Pomiotem Diabelskim, wrogim Riuichiemu, chciała przeto pokrzyżować mu szyki i dlatego wyrwała Aiko z objęć Śmierci. Sam Riuichi natomiast potrafi prawdopodobnie przybrać materialny kształt taki jak za życia, bowiem Patricia rozpoznała go na zdjęciu jako swego prześladowcę.
Bracia Jan i Piotr spędzili pół dnia odprawiając gusła z jakimś koreańskim magikiem, który twierdził, że może wyleczyć Patricię Stark, wyrównując ‘energię Chi’. Nie pochwalam takich metod, ale nie robiłem braciom trudności, ufając w czystość ich sumień i rekomendacje jakich udzieliło im Stowarzyszenie. Bracia twierdzą, że praktyki Koreańczyka dały rezultat, mam nadzieję że nie dali się zbałamucić sztuczkami i nie przeoczyli działającej przez nich Łaski Pańskiej. W każdym razie miło mi donieść, że stan Patricii dzięki Bogu polepszył się.
Wraz z bratem Erwinem dowiedzieliśmy się więcej o Ishiyoka Riuichi. Byliśmy na cmentarzu gdzie spoczywają jego prochy i dowiedzieliśmy się o Shen – zdaje się tutejszym odpowiedniku Zombi. Wieść niesie, że oboje rodzice Riuichi zostali pożarci przez Shen w dwa miesiące po śmierci syna. Ich ciała znaleziono poobgryzane do kości, wkrótce poznamy więcej szczegółów. Brat Piotr zamierza odwiedzić wieczorem grabarza, który wie o Shen sporo, choć nie jest zbyt skory do mówienia o nich. Brat ma nadzieje, że dobra sake rozwiąże mu język. Siostra Anna Magdalena, po odespaniu długiej podróży, podjęła się doczytać jak najwięcej o Shen w japońskiej mitologii.
Oprócz wizyty na cmentarzu byliśmy też z bratem Erwinem w portowym barze „Dwie głowy Tengu”, gdzie zbierają się gangsterzy i gdzie bywał także Riuichi. Podaliśmy się za amerykańskich handlarzy nielegalnym towarem, szukających kontaktu z Riuichi. Zdaje się że nie był to dobry pomysł – barman był bardzo zdziwiony że kontaktu szukają nie-Japończycy. Nie sprostował też że Riuichi nie żyje, co może znaczyć, że on wciąż „żyje” i dowodzi jakimś gangiem handlarzy – przestępców, albo że barman nie chciał nas po prostu płoszyć i zastawiał pułapkę. Nie czekaliśmy przeto aż zjawi się obiecany Riuichi i wymknęliśmy się do domu.

Marek Meres

About Marek Meres

www.spinq.pl
VtM: Inkwizycja, Wampir: Maskarada ,

Comments are closed.