Sir Amlyn Bedegraine

Pasowany Rycerz  utrzymujący się (z własnego wyboru) z wojaczki. Ciężki kawał chleba. Blizna na lewym policzku. Miał za to ładne oczy i wiewiórkę w herbie :-) Na dodatek jak prawie każdy porządny rycerz: odważny, cnotliwy, sprawiedliwy, skromny, honorowy, miłujący swoją rodzinę i lojany względem swego lorda. Świetny w posługiwaniu się mieczem i kopią. Trochę gorszy w korbaczu. Poza tym inne rzeczy też jak trzeba: rumak bojowy, normańska kolczuga, tarcza i zapasowe kopie. Miał też giermka – Pedroga, ale kto by tam o takim pamiętał?
Nie jestem w stanie napisać więcej o tej postaci. Po prostu zagrałem tym rycerzem tylko jedną przygodę. Ponieważ była to ostatnia przygoda rozegrana przez nas w Pendragona, Sir Amlyn nie zdołał się rozkręcić. Ba, nawet nie zdołał nabrać jakiejkolwiek głębszej psychiki. Na szczęście przygodę przeżył.
Już sam Pendragon był dla mnie sporym wyzwaniem. Po prostu nie specjalnie miałem ochotę na te klimaty. Zbyt honorowe, zbyt napuszone i zbyt odległe od fantasy typu WH, które zdecydowanie bardziej lubię. Zagrałem więc na próbę i prośby kolegów. W sumie było nienajgorzej, ale Pendragon wciąż mnie nie pociąga 😉

Tomek Funky Kowalski

About Funky

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
Pendragon, Pendragon - Kampania druga ,

Comments are closed.