Wyspa

Tekst ten piszę przeglądając moje zagmatwane notatki z przed 10 lat …
Na wyspie BG przeżyli około 20 przygód (sesji).


Drużyna BG cudem uratowała się w czasie Sztormu z rozbitego na rafach statku. Przed nimi nieznany ląd. Jakoś udało im się dopłynąć do pustej plaży. Rano nie byli pewni, kto przeżył i szukali się wzajemnie. Niestety ich wszystkie wspaniałe, nierzadko magiczne rzeczy i broń – przepadły w odmętach głębin morskich podczas Sztormu. Kawałek kija czy ostrego kamienia znalezione na plaży wywoływały entuzjazm radości jak gdyby odkryli skarbiec z magicznymi przedmiotami. W oddali widać było jakieś góry i lasy … Znaleźli się na Wyspie.

Pierwsze dni to podróż przez bagna i góry (wylądowali we środkowo-wschodniej części wyspy). Drobne starcia z dzikimi zwierzętami i goblinami. Wkrótce jednak spotkali ludzi i zaczęli poznawać sytuacje Wyspy, która stała na krawędzi wojny …

Wyspa z pozoru jest biedna. Handluje tylko srebrem i żywnością ściągając drogą morską wszystkie inne dobra. Wyspa ma jednak wiele tajemnic, a ostatnio pewne osoby odkryły Mithril…. Sytuacja jest bardzo napięta.  Największe miasto, stolica Wyspy – port Wangar (15 tyś mieszkańców, gł rybaków), nie jest zbyt silne. Na wschodzie Czarny Rycerz tan Takras – Gu – Zin z zamku Stazen zaciąga kolejne zastępy Ludzi i Orków sposobiąc się do wojny i zawładnięcia Wyspą.  W zamku Keleborn (północ wyspy) dobry Rycerz tan Galet-born również przygotowuje się do wojny. A w mieście górskim i zamku Tornt pewien potężny mag – Eomel de Febe, siedzi sobie spokojnie, dyskretnie pociąga za sznurki, wywołując wojnę i zbiera siły, bogacąc się na mithrilu. Jak się wkrótce okaże on stanie się głównym Złym i z nim na końcu, po kilku miesiącach, zmierzą się BG w finałowej walce o swe życie, o dobrą przyszłość Wyspy i wszystkich istot ją zamieszkujących.

W kolejnych przygodach BG poznają bliżej wyspę i jej historię. Wkrótce jednak wybucha wojna. Ginie tan Galet-born, a BG pomagają ostatniemu dobremu wojownikowi – tan Edar w obronie jego górskiego zamku Moriot. Następnie próbują odkryć tajemnice wyspy i dowiedzieć się czegoś więcej o Złym Magu. Odwiedzają stolicę Wangar, odwiedzają starego, dobrego Maga, półelfa, któremu pomagają i od którego dostają arcyciekawy magiczny pierścień z archipelagu pajęczego. Mag ten wkrótce ginie zabity przez złego maga de Febe.

BG Odwiedzają też starego reptiliona, który opowiada im historię królestwa Reptilionów i Elfów z przed ponad 4 tyś lat, które kiedyś było na tej wyspie. Po wielkiej wojnie królestwo Reptilionów zostało zatopione przez morze, a królestwo Elfów zniszczone. Jednak istnieją legendy, że coś przetrwało. Istnieje przede wszystkim legenda o potężnym, magicznym  toporomieczu Króla Reptilionów. Taki potężny przedmiot pomógł by im w walce ze złym czarodziejem de Febe …

Jednak przeciwnicy BG nie śpią. Wynajmują zabójców i inne oddziały aby pozbyli się BG raz na zawsze. Żołnierze i zabójcy ruszają tropem BG. Po kilku potyczkach BG postanawiają uciekać z terenów północnych wyspy i ruszają przez przekletą przełęcz na południe. Postanawiają odwiedzić elfy i krasnoludy aby dowiedzieć się czegoś więcej o starożytnych. To właśnie krasnoludzkie kopalnie graniczą z obszarem dawnego królestwa. Kto wie gdzie da się przejść podziemiami?

Kiedy idą przez góry zostają zaatakowani przez górskie Trole. Po zwycięskiej walce w dobrych humorach widzą przed sobą koniec gór i krasnoludzkie wioski. Ocalenie. Nagle nieopodal spotykają człowieka. Zaczynają z nim rozmawiać, a on magicznie i dyskretnie bada ich. Okazuje się nagle, że to Sam Wielki MAG – Eomel de Febe zainteresował się nimi! Zobaczył ich w swej magicznej kuli i teleportował się na ich szlak. Nim BG zdążyli cokolwiek zrobić mag teleportował się z powrotem do swej niezdobytej warowni górskiej – Tornt. Zlekceważył BG, którzy początkowo zaintrygowali go swoimi poczynaniami na Wyspie, jednak okazali się dość miernymi przeciwnikami dla jego potęgi. Jak się później okaże de Febe popełnił błąd nie zabijając ich wtedy. Po tym wydarzeniu BG tym bardziej znienawidzili potężnego Maga … A ten wciąż nie próżnuje – wygrywa końcowo wojnę i zabija kolejne niewinny osoby, w tym znajomych BG.

W odwiedzinach u elfów BG poznają kolejne tajemnice i legendy. Odwiedzają rozumne drzewo, w którego korzeniach poznają dziwne nowe czary m.in zamianę w dym. Elfów jest zbyt mało aby mierzyć się z potęgą ludzi i orków z północy oraz z potęgą de Febe Postanawiają jednak pomóc BG jak umieją. Martwią się złem, które niesie za sobą de Febe.

Następnie BG schodzą do starej, nieczynnej kopalnii. Uruchamiają starożytną windę (o mało co nie przypłacając tego życiem) i penetrują podziemia. Natykają się na ducha krosnoluda, a potem na bestię podziemii. W końcu docierają do miejsca styku z dawnym królestwem Reptilionów. Udaje im się otworzyć drogę zamkniętą przez ponad 4 tyś lat. Wchodzą w tereny nad którymi rozpościera się morze. Muszą zmierzyć się z kilometrami podziemii, z wrogimi duchami Reptilionów, z martwymi, z zagadkami i starożytnymi mechanizmami oraz magią. W końcu znajdują toporomiecz – „Gyrwandil”. Obdarzony własną świadomością, potrafiący zamieniać w kamień, wskrzeszać i odbijać pociski. Elwe, który go zabrał,  zamienił się z czasem w Reptiliona …

W końcu udaje im się wydostać z podziemi. Wierząc we własne siły, nową magię i magiczny artefakt udają się do Tornt. Po drodze atakują ich wynajęci zabójcy, a w końcu zostają jednak ujęci przez siły de Febe i wtrąceni do lochów. Tracą wszelkie przedmioty łącznie z „Gyrwandilem”. Zostają wypytywani i torturowani. Jednak wciąż mają pewne atuty – Gyrwandil zamienił 2 ludzi w kamień i nie poddaje się kontroli. BG są wiec wciąż przesłuchiwani aby sprawę wyjaśnić i pomóc de Febe okiełznać ten artefakt. W rękach BG zostaje jeszcze pierścień z archipelagu pajęczego podarowany przez dobrego maga. Pierścień ten żyje swoim własnym życiem i potrafi stać się zwykłym kawałkiem metalu – zmylając tym prześladowców. W pewnym momencie pierścień ten zamienia BG w mrówki, dzięki czemu uciekają z lochów, odzyskują swoje rzeczy i atakują de Febe.

Finałowa walka jest wspaniała. De Febe otoczony magiczną zbroją, znający najpotężniejsze czary jest przeciwnikiem arcytrudnym. Jednak BG ryzykując życiem zwyciężają! Wszystkie istoty na Wyspie mogą odetchnąć – zło zostało zwyciężone, a BG stają się bohaterami.

Po pewnym czasie życie w glorii i chwale nudzi im się. Nowe przygody wzywają ich. I w końcu opuszczają wyspę. Świat przecież jest olbrzymi…

Tomasz ‚Funky’ Kowalski

About Funky

www.spinqfotografia.pl www.tomaszwachla.pl
KC Wyspa, Kryształy Czasu ,

Comments are closed.